Domowy poradnik domowy

czyli sekrety młodej gospodyni

Wypieki

  • sobota, 16 stycznia 2016
    • Tarta bananowa z cynamonem i owsianą kruszonką

      Widzisz przecenione banany, lecz nie masz pomysłu, co z nimi zrobić? Po to jest ten przepis :) Wystarczy mieć w szafce trochę zapasów, by w każdej chwili móc przygotować pyszną tartę z jakimiś owocami.

      Składniki
      Spód
      250 g mąki
      180 g masła
      szczypta soli
      pół szklanki cukru pudru
      kilka łyżek zimnej wody

      Wypełnienie
      5 dojrzałych bananów
      łyżka soku z cytryny
      2 łyżeczki cynamonu
      tarta gałka muszkatołowa/mielony kardamon

      Kruszonka
      1/4 kostki masła
      pół szklanki cukru
      3/4 szklanki płatków owsianych
      mleko kokosowe w proszku (opcjonalnie, można zamiast tego np. dodać wiórki do nadzienia)

      Masło posiekać z mąką, dodać cukier puder, sól i zagnieść. Jeśli ciasto nie jest jednolite, to dodać odrobinę wody. Powinno być miękkie, lecz zbite. Wsadzić na pół godziny do lodówki.
      W tym czasie nasmarować formę masłem i również schować do lodówki. Banany obrać i pokroić w plastry wzdłuż lub wszerz, według uznania. Skropić sokiem z cytryny, dodać przyprawy.
      Wszystkie składniki kruszonki dokładnie zagniatamy, potrwa to dłużej niż w przypadku mąki. Jeśli mamy za dużo płatków, to trzeba dodać więcej masła i odwrotnie. Warto posmakować odrobinkę, by stwierdzić, czy potrzeba jej więcej cukru ( ja nie lubię przesadnie słodkiej kruszonki).
      Piekarnik nastawić na 200 stopni.
      Wyciągnąć schłodzone formę i ciasto, wyłożyć nim blaszkę/tortownicę. Ważne, by spód był cienki, a brzegi niezbyt wysokie, by zachować lekkość wypieku. Nakłuć widelcem i włożyć z powrotem do lodówki. Kiedy piekarnik osiągnie 200 stopni, włożyć ciasto na 20 minut i zmniejszyć temperaturę do 180 stopni.
      Następnie wyciągamy ciasto, na spód nakładamy równomiernie banany, a na wierzch kruszonkę. Wkładamy z powrotem i pieczemy jeszcze 35-40 minut, w zależności od tego, kiedy nasza kruszonka osiągnie właściwą kruchość. Ja piekłam 40 minut :)

      20160116_1023551

      Wyszło tak pyszne, że do następnego dnia ostał się tylko ten maluśki kawałek :)

      Smacznego!

      Doma :)

      P.S. Zachęcam do polubienia mnie na Facebooku :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      sobota, 16 stycznia 2016 14:31
  • poniedziałek, 02 listopada 2015
    • Keks z jabłkami i orzechami (ciasto salceson)

      Jedni nazywają to keksem, inni murzynkiem z jabłkami, a jeszcze inni ciastem salceson. Jakiej nazwy by nie użyć, chodzi o to samo pachnące, parujące ciasto pełne aromatycznych dodatków. Jest idealnie wilgotne, lekkie, ma bardzo urozmaicony smak oraz nie zsycha się na następny dzień.

      Składniki (na zwykłą keksówkę) 
      2 szklanki mąki
      1-1,5 szklanki cukru 
      (zależy od słodkości jabłek)
      3-4 łyżki kakao
      cynamon, gałka muszkatołowa
      2 łyżeczki proszku do pieczenia
      szczypta soli
      3/4 szklanki oleju
      5 jabłek
      orzechy włoskie
       (posiekane na drobno)
      3-4 śliwki
      (opcjonalnie, ale dodają dużo aromatu)
      4 jajka

      Jabłka obrać, wyciąć ogryzki i pokroić w kostkę, ze śliwek wykroić pestki, pokroić na mniejsze kawałki. Owoce oprószyć mąką i odstawić. Białka oddzielić od żółtek i ubić na sztywną pianę, dodając pod koniec odrobinę soli. Żółtka utrzeć (zmiksować) z cukrem. Mąkę przesiać z proszkiem, kakao i przyprawami. Stopniowo do żółtek dodawać naprzemiennie po trochu oleju i mieszanki z mąką, miksując. Kiedy nasz mikser zacznie już ledwo zipać, wyłączyć go i dokładnie obrać z ciasta widełki, a do masy już przy pomocy łyżki dodać białko i owoce, ręcznie mieszając.

      Piekarnik nastawić na 200 stopni grzanie góra-dół, formę wyłożyć papierem do pieczenia. Kiedy wstawimy ciasto, po 5 minutach zmniejszyć temperaturę na 170 stopni i piec 45-50 minut. Pod koniec pieczenia wetknąć w środek wykałaczkę bądź nożyk. Jeśli na ostrzu nie zostaje ciasto, to nasz wypiek jest gotowy :)

      20151101_101033

      Wyszło naprawdę wspaniałe, doskonale wilgotne :) Polecam ten patent ze śliwkami zamiast rodzynków i gałką muszkatołową. Mają swój wkład w aromat.

      Smacznego!

      Doma :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 02 listopada 2015 11:49
  • czwartek, 01 października 2015
    • Jabłka pod cynamonowo-owsianą kruszonką

      Owoce pod kruszonką to moje odkrycie tego sezonu. Lekkie, szybkie i proste, czyli to, co wszyscy doceniamy najbardziej :) W zależności od upodobań, można ten przepis zastosować również do śliwej, a odejmując przyprawy korzenne - również do owoców leśnych czy wiśni. Konieczne do pieczenia jest naczynie żaroodporne. W blaszce kwas z owoców może wejść w reakcję z metalem :(

      Składniki na małe naczynie (średnica ok. 22 cm)
      3-4 jabłka
      cynamon,
      kardamon
      cukier

      Kruszonka
      pół szklanki płatków owsianych
      pół szklanki mąki
      80 g masła
      pół szklanki cukru
      cynamon
      opcjonalnie: mleko kokosowe w proszku, płatki migdałów

      Jabłka obieramy, kroimy na 4 części i wycinamy ogryzki. Naczynie od środka smarujemy masłem. Piekarnik nastawiamy na 200 stopni góra-dół. Resztę składników wysypujemy na blat i ręcznie łączymy. Do kruszonki dałam pół łyżeczki cynamonu. Jeśli kruszonka nie odchodzi od ręki, trzeba dosypać mąki. Jeśli daliśmy za dużo mąki, to trzeba dodać masła. Wyrobiwszy dobrze ciasto, forumyjemy grudki lub placki.

      Następnie bierzemy każdą ćwiartkę jabłka i tniemy wzdłuż na cienkie plastry. Po każdych 4 ćwiartkach, czyli jakby 1 jabłku, posypujemy wszystko cukrem i odrobiną cynamonu. Po 2 jabłkach można dorzucić ziarenka kardamonu. Wtedy gdy jabłka puszczą sok, przyprawy będą się w nim gotować. Całość pokrywamy przygotowaną wcześniej kruszonką. W tym momencie można posypać wierzch płatkami migdałów.

      Wkładamy do piekarnika i po ok. 5 minutach zmniejszamy temperaturę do 150 stopni. Po 25 minutach przełączamy grzanie na tylko dół. Piec 30-40 minut - zależy, jaką powierzchnię parowania ma wasze naczynie i jak wysoką wartwę jabłek macie. Po wyłączeniu zostawić naczynie na 20 minut w piekarniku, a potem studzić porpzez uchylenie drzwiczek.

      Wybaczcie mi wyjątkowo beznadziejną jakość tych zdjęć, ale idę z tym w gości i trochę się śpieszę..:)

      20151001_181652

      20151001_181958

      Smacznego!

      Doma:)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      czwartek, 01 października 2015 18:24
  • środa, 30 września 2015
    • Prosty sernik na mlecznym spodzie bez jajek

      Uwielbiam serniki. Nawet nie mając maszynki do mielenia ani kopystki do ucierania, lubię je przyrządzać. Są takie.. kompletne. Trochę kruche, trochę wilgotne. Nigdy nie mam dość :) Na 1 tortownicę będziemy potrzebować:

      Ciasto
      250 g mąki
      pół szklanki cukru pudru (ja dałam trzcinowy)
      szczyptę soli
      125 g masła
      kokosowe mleko w proszku 
      (może być zwykłe)

      Masa
      1 kg twarogu tłustego na wagę (wtedy ma śladową ilość serwatki)
      150 ml słodkiej śmietanki 18%
      2/3 szklanki cukru
      1 laskę wanilii

      Na kilka godzin przed pieczeniem przecinamy laskę wanili wzdłuż i tępą stroną noża przejeżdżamy po wanilii, wybierając nasionka. Warto powtórzyć kilka razy, by dokładnie to zrobić. Łączymy wanilię z pozostałymi składnikami masy, najlepiej ucierając lub przepuszczając przez maszynkę. Ja nie mam takiego sprzętu, więc ugniatałam twaróg rękoma. Części strąku wanilii wrzucić do całości, wymieszać, przykryć i włożyć do lodówki. Zostawić na dłuższy czas, by masa przeszła aromatem wanilii.

      Mąkę przesiać z solą, dodać masło, posiekać. Wsypać mleko w proszku, cukier puder i szybko zagnieść. Lepkość ciasta kontrolować przy pomocy mąki lub zimnej wody. Wstawić do zamrażalnika na 15 minut.

      Formę wysmarować masłem. Wyciągnąć masę serową, przemieszać i wybrać z niej strąk wanilii. Tortownicę wylepić ciastem, nakłuć widelcem i włożyć na 5 minut do lodówki. Nastawić piekarnik na 200 stopni C. Wyciągnąć formę z ciastem z lodówki i wyłożyć na całość masę serową. Zadbać, by powierzchnia była równa. Ser oczywiście może dotykać ścian foremek. Kiedy piekarnik osiągnie wybraną temperaturę, włożyć nasz sernik i po 5 minutach zmniejszyć temperaturę do 170 stopni. Piec około 40-45 góra-dół, obserwując ser. Ja po pół godziny zmniejszyłam do 150 stopni i grzałam tylko od dołu. Sernik będzie gotowy, gdy zacznie pękać. Oznacza to, że odparowała z niego woda :) Studzić poprzez uchylenie drzwiczek piekarnika. Niech sobie postoi tak z 2-3 godziny, będzie jeszcze lepszy!

      20150929_160221

      Smacznego! :)

      Doma

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      środa, 30 września 2015 09:34
  • wtorek, 21 lipca 2015
    • Tarta z ptasim mleczkiem i herbatnikami

      Czas najwyższy coś napisać ;))

      Nie wiem, czy też tak macie, ale ja szczyt swojej kreatywności osiągam przy silnym niedoborze składników. Gdy otwieram szafkę i lodówkę, a tam przeciąg aż daje po oczach, wtedy w moim mózgu powstaje całkowicie nowy i unikatowy przepis, którego najpewniej więcej nie uda mi się powtórzyć. Głównie dlatego, że dana kombinacja dostępnych składników zdarza się tylko raz. Ale może kiedyś coś mnie najdzie :) Przedstawiam Wam przepis na ciasto dla wybitnych łasuchów :)

      Składniki

      Ciasto
      300 g mąki
      150 g masła
      80 g cukru pudru
      szczypta soli
      3-5 łyżek zimnej wody

      Wypełnienie
      0,5 l zimnego mleka
      pół szklanki mąki zwykłej
      1 łyżka mąki ziemniaczanej
      50 g masła
      cukier, miód (według smaku)
      cynamon, gałka muszkatołowa, laska wanilii (wedle uznania, ja dałam obu po trochu)
      opakowanie ptasiego mleczka (smak śmietankowy, waniliowy; ważne, by czekolada na ściankach była dobrej jakości)
      1 paczka herbatników
      rum/koniak (do nasączenia herbatników)

       Zaczynamy od ciasta. Mąkę przesiać z solą. Dodać masło i posiekać nożem. Dodać cukier puder, zimną wodę i szybko zagnieść. Jeśli ciasto jest za mało lepkie, należy dolać odrobinę wody. Musi być zwarte i jednolite, może trochę się kleić do ręki. Zawinąć w folię i włożyć do zamrażalnika na 15-20 minut. Formę (do tart, tortownicę) wysmarować masłem i wstawić do lodówki.

      W tym czasie możemy zająć się wypełnieniem, przygotowując budyń domowej roboty. W kubku łączymy 2 mąki, wlewając stopniowo zimne mleko, około 3/4 szklanki. Resztę mleka zagotować z masłem, cukrem (miodem) i przyprawami. Na wrzącą miksturę wlać dobrze wymieszaną mąkę z mlekiem, zmniejszyć gaz i mieszać energicznie, aby nie powstały grudki. Gotować 2-3 minuty, smakując, czy odpowiada nam słodkość budyniu, a następnie pozostawić do ostygnięcia.

      Piekarnik nastawić na 200 stopni. Ptasie mleczko pokroić w kwadraty o grubości 4-5 mm. Ja zużyłam 3/4 pudełka.

      Wyciągnąć ciasto i wyłożyć nim schłodzoną formę (jeśli tortownica, to do ok. 4 cm wysokości), nakłuć gęsto widelcem i z powrotem włożyć do lodówki. Chcemy osiągnąć efekt jak najniższej temperatury naszego ciasta na wejściu do piekarnika, dzięki czemu będzie jeszcze bardziej kruche :)

      Kiedy piekarnik osiągnie pożądaną temperaturę, włożyć formę z ciastem, zmniejszyć temperaturę do 180 stopni (góra-dół) i piec ok. 20 minut. Wyciągnąć ciasto i wyłożyć na dnie plastry ptasiego mleczka, najlepiej gęsto.

      20150719_1149481

      Następnie włożyć z powrotem ciasto na jeszcze 7-10 minut. Tarta powinna odchodzić od boków blachy i lekko się zarumienić, a ptasie mleczko roztopić i skarmelizować na górze.

      20150719_115425_1

      Wyciągnąć ciasto. Kiedy wystygnie, nalać trochę alkoholu na talerz i moczyć tam pokruszone herbatniki, a następnie rozłożyć je na stopionym ptasim mleczku. Na to wylać krem budyniowy. Wierzch można udekorować kilkoma plastrami ptasiego mleczka.

      20150719_124433_1

      Słodycz tego ciasta zaspokoi największych łasuchów. Smacznego! :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      wtorek, 21 lipca 2015 10:45
  • poniedziałek, 18 listopada 2013
    • Cinnamon Rolls

      Zainspirowana smakiem i zapachem wypieków serwowanych we wrocławskim Cinnabon, bardzo chciałam upiec coś podobnego. Nadszedł piątek, przyszła Rozalka, można było coś stworzyć. Jest to czasochłonny wytwór, ale warty poświęcenia! Pachnąco umila czas rozmów z przyjaciółmi :) Dostarcza także wielu wrażeń, gdy ma się piekarnik gazowy, nagle w połowie pieczenia płomień zniknie, zapalniczka nie działa, a zapałki się kończą...

      Przepis zaczerpnięty stąd.

      Składniki (12 sztuk)

      500g mąki pszennej
      50g cukru
      ½ łyżeczki soli
      pół kostki drożdży
      70g masła, rozpuszczonego
      100ml ciepłego mleka
      2 duże jajka

      Syrop
      120g masła
      2 łyżki brązowego cukru
      4 łyżki miodu
      200g orzechów pekan lub włoskich

      Glazura
      1 jajko
      2 łyżki mleka

      Wypełnienie
      50g brązowego cukru
      1 łyżka cynamonu

      Polewa z serka
      125g serka mascarpone
      2 łyżki cukru pudru
      1 łyżka roztopionego masła

      W dużej misce wymieszać mąkę, cukier, sól i drożdże. Roztopione masło wymieszać z mlekiem i jajkami. Zalać suche składniki i wyrabiać ciasto ok. 10 min ręcznie. Ciasto powinno być sprężyste i gładkie. Uformować z niego kulę i włożyć do miski wysmarowanej olejem i przykryć ściereczką. Ja polałam je dodatkowo ekstraktem waniliowym.

      Odstawić na godzinę lub półtorej w ciepłe miejsce, aż ciasto podwoi objętość.
      Orzechy z grubsza posiekać. Razem z resztą składników na syrop wrzucić na patelnię i podgrzewać aż do karmelizacji orzechów. Dodać wymeiszane uprzednio składniki wypełnienia.
      Uderzyć wyrośnięte ciasto, zagnieść i rozwałkować na duży prostokąt o wym. 60 x 30 cm, dłuższym bokiem do siebie. Rozmieszać jajko z mlekiem i posmarować nim ciasto.
      Następnie na rozłożone ciasto umieścić wypełnienie. Poczynając od bliższej, dłuższej krawędzi, zrolować je ostrożnie i starannie, nie za mocno, na kształt foremnej kiełbasy. Pokroić rulon na 12 równych plastrów i ułożyć spiralne kawałki na papierze do pieczenia ok. 3 cm od siebie. Rozgrzać piekarnik do 180 st. C.
      Odstawić bułeczki na jakieś 20 minut, a gdy urosną i zrobią się puszyste, wstawić blachę do piekarnika na 25 minut, aż będą złociste.
      W tym czasie  wymieszać składniki na polewę. Po wyciągnieciu bułeczek i względnym ostygnieciu, polewać je serkiem.
      Serwować na ciepło. Najlepsze są świeże, jak to drożdżowe wytwory :)

      Cinnamon roll
      Cinnamon roll
      Niestety zdjęcia 12 sztuk nie udało mi się zrobić, były zbyt smaczne :P
      Smacznego!
      Doma:)
      Jeszcze na koniec dowód odwagi Rozalki. Udało jej się odpalić piekarnik, mimo wypalającej się już, jednej z trzech ostatnich, zapałki :D

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Cinnamon Rolls”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 18 listopada 2013 15:08
  • poniedziałek, 28 października 2013
    • Pumpkin pie, czyli kruche ciasto z dyni

      Wiele lat temu, gdy jeszcze Fox Kids, a później Jetix emitował kultowy "Świat według Ludwiczka", zamarzyło mi się, by pewnego dnia upiec właśnie takie ciasto z dyni, o jakim była mowa w odcinku "Świąteczny obiad".

      Ludi

      Ludi

      Pumpkin pie, czyli ciasto z dyni, to krucha tarta z nadzieniem kremowo-dyniowym. Brzmi nieźle? Jeszcze lepiej smakuje! ;) W USA jest to obowiązkowy element obchodów Święta Dziękczynienia i tam stosuje się gotową pulpę dyniową. Na szczęście w Polsce jeszcze umiemy sami przygotowywać tego typu rzeczy :) Ja wykorzystłam 750 ml własnych powideł z dyni (przepis).

      Składniki

      Kruchy spód

      Najlepiej stąd

      Nadzienie

      1,5 szklanki kremówki
      3/4 szklanki cukru
      pół łyżeczki soli
      2 jajka + 1 żółtko
      1 łyżeczka cynamonu

      1/2 łyżeczki tartej gałki muszkatołowej
      1 gruby plaster cytryny bez skórki

      Po schłodzeniu spodu wykleić nim formę (ja z braku sprzętu piekłam w ceramicznej żaroodpornej) i piec przez 10 minut w 210 stopniach.

      W tym czasie wymieszać cukier zmiksować z jajami. Następnie dodać , sól, przyprawy oraz pokrojoną w kostkę cytrynę. Wlać powidła i kremówkę. Ubijać mikserem, aż będzie dobrze rozmieszane. Przelać masę do spieczonego ciasta. Jeśli wyszła za rzadka, to zagęścić kaszką manną.

      Pierwsze 10 minut piec w 210 stopniach, później zmniejszyć do 180 stopni i piec przez ok. 40 minut. Po wyłączeniu studzić w piekarniku. Ciasto może trochę urosnąć, nie należy się tym martwić.

      Chcąc sprawdzić, czy już jest gotowe, najlepiej wbić wykałaczkę.

      - Masz wykałaczkę?
      - Nie, ale mam flagę Danii.

      Pumpkin pie

      Pumpkin pie

      :D

      Smacznego!

      Doma :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Pumpkin pie, czyli kruche ciasto z dyni”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 28 października 2013 19:20
  • niedziela, 20 października 2013
    • Matcha roll cake

      W Japonii ciasta mają trochę inny wymiar. Powinny być lekkie, sprawić przyjemność, lecz nie dominować smakiem. Matcha roll cake to doskonały przykład idealnego połączenia delikatnie gorzkiej zielonej herbaty ze słodyczą cukru pudru. Przepis jest prościutki, można go wykonać np. z owocami, nie dodając wtedy żadnych dziwnych dzielonych proszków do ciasta :)

      Składniki

      Ciasto

      1 szklanka mąki
      4 jajka
      2 łyżki japońskiej matcha
      ¾ łyżeczki proszku do pieczenia
      pół szklanki cukru pudru
      3 – 4 łyżki mleka

      Wypełnienie

      2 kremówki w kubku
      cukier puder

      Podgrzać piekarnik do 200 stopni.  Trzy razy przesiać mąkę z matchą i proszkiem do pieczenia. Zielony kolor musi być równomiernie rozłożony. W osobnej misce ubić białka ze małą szczyptą soli. W większej misce (garnku) ubić żółtka, dodając stopniowo cukier, do białości. Wsypywać powoli wcześniej przesianą mąkę i mieszać na wolnych obrotach. Wlać mleko i kontynuować miksowanie do momentu połączenia wszystkich składników. Na koniec wrzucić białka i wymieszać łyżką.

      Przygotować blachę wyłożoną papierem i wylać na nią masę. Piec 8 – 10 minut. Po wyjęciu uciąć brzegi (po ok. 0,5 cm) i zwinąć ciasto wzdłuż krótszego boku. W tej pozycji zostawić do ostygnięcia. Można czymś przyłożyć ten rulon od góry, by na pewno się nie rozwinął.

      Po kilku godzinach, gdy już ciasto wystygnie, ubić bitą śmietanę z 2 kopiastymi łyżkami cukru pudru. Rozwinąć rulon, rozprowadzić śmietanę i ponownie zwinąć.

       matcha roll cake

      Voila! Matcha roll cake gotowe :)

      matcha roll cake

      Polecam użyć raczej blachę o dużej powierzchni, by móc uzyskać większą liczbę zwojów niż ja. Wtedy ładnie to wygląda.

      Smacznego!

      Doma :)

      P.S. Zachęcam do polubienia mojego fanpage'u na Facebooku :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      niedziela, 20 października 2013 11:57
  • niedziela, 13 października 2013
    • Rogaliki krucho-drożdżowe

      Mama dostała przepis od koleżanki na proste, szybkie rogaliki i rzeczywiście takie są. Jest z nimi mało pracy, a wyszły naprawdę pyszne! Są też dobrym sposobem na zużycie przetworów owocowych, których u nas tej zimy nie brakuje.

      Składniki na około 70 sztuk

      Ciasto

      1 kg mąki
      3 jajka
      3 łyżki cukru
      szczypta soli
      2 kostki masła
      10 dag drożdży+0,5 szklanki mleka+2 łyżeczki cukru (zrobić zaczyn)

      Lukier

      kwaśna śmietana 18%
      cukier puder

      Mąkę przesiać do miski, dodać resztę składników, zagnieść szybko ciasto. Powinno swobodnie odrywać się od ręki. Jeśli jest zbyt zbite, należy regulować jego gęstość kwaśną śmietaną.
      Podzielić je na 4 kule i wstawić na minimum godzinę do lodówki.

      Podzielić każdą kulę na pół, rozwałkować na koło i podzielić na 8 wycinków, a następnie je nadziać.

      rogaliki

      My pierwszą serię zrobiłyśmy z ucieranymi płatkami róż, potem z wiśniami z kompotu oraz dżemem jagodowym. Absolutnym numerem były oczywiście płatki róż ;)
      Zwijać w rulon, a końce zagiąć do środka. Ważne, by wycinki były wąskie. Nam niektóre wyszły za szerokie, przez co rogale uroooosły. Oprócz tego przy użyciu konfitur czy dżemu polecam rozsmarować go , by smak nie intensyfikował się w jednym miejscu, lecz był w całym rogaliku jednostajny :)

      rogaliki2

      Piec ok. 20 minut na jasnozłoty kolor w 150 stopniach w termoobiegu. Na dno piekarnika wstawić niewielkie naczynie z wodą - rogaliki będą delikatniejsze.

      Gdy całkowicie przestygną, wymieszać kwaśnej śmietany z cukrem pudrem w proporcji 1:3. Lukier musi nadawać się do rozsmarowywania go pędzelkiem.

      Nie mogłyśmy wybrać, które zdjęcie lepsze, dlatego wstawiam oba ;)

      rogaliki3

      rogaliki4

      Smacznego!

      Doma:)

      P.S. Zachęcam do polubienia mojego fanpage'u na Facebooku :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Rogaliki krucho-drożdżowe”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      niedziela, 13 października 2013 16:05
  • środa, 09 października 2013
    • Sernik Kinder Bueno

      Po dwóch latach różnych miejsc zamieszkania wreszcie doczekałam się swojego piekarnika. Co prawda ten jest gazowy, a że nigdy w takim nie piekłam, przysporzyło mi to wielu przygód ;) Ostatecznie efekt wyszedł całkiem nieźle, więc publikuję przepis. Dziękuję Mateuszowi za porcję domowego twarogu, bo bez tego nie byłoby sernika :)

      Spód

      Wykonujemy go jak w tym przepisie.

      Masa serowa

      Jak u Cukrowej Wróżki . Oczywiście spód też można zrobić według jej przepisu, ale moim zdaniem tradycyjny jest i zdrowszy, i lepszy. Zamiast Nutelli wybrałam SuperKrem Czekoladowy z Czarnkowa (jest pyszny!).

      Czyli tak.

      Mąkę przesiać z proszkiem, wszystkie składniki posiekać i szybko zagnieść. Wsadzić do lodówki. W tym czasie przygotować masę serową.

      Twaróg ucieramy z cukrem. Dodajemy po jednym jajku. Dodajemy jogurt, mleko w proszku i nutellą. Miksujemy i stopniowo dodajemy śmietankę kremówkę. Masę wylewamy na przygotowany spód (należy wykleić nim masę do tarty lub małą blachę, bo z tortownicy wycieknie masło). 

      Pieczemy ok. 1 godziny w 160 stopniach. Na najniższej półce piekarnika możemy w tym czasie ustawić naczynie z parującą wodą – dzięki temu sernik będzie delikatniejszy.

      Nie wiem, czy to dobry pomysł, bo przez to mój sernik nasiąknął wodą i zrobił się lejący. Dopiero gdy następnego dnia odparowała zeń woda, miał właściwą konsystencję.

      Sernik studzimy w uchylonym piekarniku. Potem możemy wstawić go do lodówki.

      Nie robiłam górnej pokrywy śmietankowej. Pomimo początkowej rozpaczy wywołanej konsystencją sernika, okazało się, że następnego dnia ciasto było całkiem smaczne ;) Choć następnym razem nie będę tyle cudować z masą, bo jednak preferuję tradycyjne wydanie.

      sernik kinder bueno

      Smacznego!

      Doma

      P.S. Zachęcam do polubienia mojego fanpage'u na Facebooku :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Sernik Kinder Bueno”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      środa, 09 października 2013 14:10
  • wtorek, 17 września 2013
    • Ciasto Piniata

      Zbliżały się urodziny naszego kolegi, więc trzeba było wymyślić jakiś wypiek. Jak zawsze w tej kwestii poradziłam się cukrowej wróżki. Padło na ciasto piniatę. Piniata wywodzi się z Ameryki Łacińskiej i oznacza wielką papierową kulę wypchaną słodyczami, którą strąca się kijem, mając zawiązane oczy. Jest to tradycyjna zabawa na Boże Narodzenie oraz dziecięcych imprezach urodzinowych (łatwo można wykonać ją w domu).

      Ktoś wpadł na pomysł ciasta piniaty - wielkiej kuli wypełnionej cukierkami. Kolorowo, słodko... wprost idealnie :)

      Składniki

      Przepis pochodzi stąd, poniżej podaję już po moich modyfikacjach.

      Na 1 babkę (potrzebne będą 2!)
      2 jaja
      1 szklanka maślanki/kefiru/zsiadłego mleka
      1 i 3/4 szklanki maki
      1/2 szklanka cukru
      1 1/2 płaskiej łyżeczki proszku do pieczenia
      1/2 szklanki oleju
      1/2 waniliowego serka homogenizowanego
      szczypta soli
       
      Krem
      300 g twarożku śmietankowego lub twarogu sernikowego
      300 ml śmietanki kremówki 30 lub 36%
      1/3 szklanki cukru pudru
      1 waniliowy serek homogenizowany
       
      Wypełnienie
      draże, żelki, czekoladki, ciasteczka, orzeszki… – co kto lubi.

      Mąkę przesiewamy z proszkiem do pieczenia i solą. Mieszamy z cukrem.
      Jajka roztrzepujemy z olejem, wanilią i maślanką.
      Łączymy zawartość obu misek, dodajemy serek waniliowy i mieszamy widelcem do połączenia składników. Ciasto nakładamy do natłuszczonej i lekko wysypanej mąką formy.
      Pieczemy ok. 45 minut w 180 stopniach (ja piekłam najpierw 20 minut w 170, a potem 30 minut w 180, ab babka nie przypaliła się od góry). Studzimy chwilę w piekarniku, a następnie delikatnie wyjmujemy babkę z formy.
       
      W ten sam sposób pieczemy drugą babkę.
       
      Obie babki ustawiamy podstawą do góry i drążymy za pomocą noża lub łyżeczki. Otwór powinien być spory, ale ścianki z ciasta nie powinny być cieńsze niż 1 cm, żeby Piniata utrzymywała swój kształt!
       
      Twarożek ucieramy z cukrem pudrem i serkiem. Stopniowo dodajemy śmietankę, miksując do uzyskania puszystego kremu.
       
      Do jednej z babek nakładamy słodkości, formując z nich mały pagórek. Na brzegu nakładamy trochę kremu, który połączy obie części.
      Na babkę ze słodyczami nakładamy drugą babkę i lekko ją dociskamy. Całość smarujemy kremem i dowolnie dekorujemy. Przechowujemy w lodówce.

      Jeśli tort wykonujemy dzień wcześniej, lepiej zostawić jego wypełnienie i kremowanie na dzień następny. Inaczej cukierki zaczną się rozpuszczać i nie uzyskamy efektu wysypania. To właśnie przytrafiło się mi :)

      Niestety z ogólnej ekscytacji jedyne zdjęcie, jakie zrobiono, to telefonem, więc zamieszczam je poniżej.

      ciasto piniata

      Wizualnie nie jestem z niego zadowolona, u Cukrowej Wróżki wygląda dużo lepiej, ale wyszło napraaawdę smaczne ;)

      Doma

      P.S. Zachęcam do polubienia mojego fanpage'u na Facebooku :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      wtorek, 17 września 2013 12:16
  • sobota, 30 marca 2013
    • Sernik wielkanocny

      Nadszedł czas na najważniejsze dzieło - sernik!

      Sekret jak zawsze tkwi w składnikach oraz misternym wykonaniu.

      Składniki

      Masa serowa

      1 kg sera półtłustego (koniecznie na wagę, niemielonego, nie z wiaderka. Musi mieć jak najmniej wody, być świeży, od niego zależy sukces całego ciasta)
      2 opakowania serka homogenizowanego waniliowego
      1,5 szklanki cukru (ja dałam 1)
      1 cukier wanilinowy
      6 jaj
      1 opakowanie budyniu waniliowego
      1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
      rodzynki (według uznania, nie każdy lubi;) )

      Spód

      2 szklanki mąki tortowej
      2/3 kostki masła
      0,5 szklanki cukru
      1 jajo + 1 żółtko
      1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia

      Najlepiej zacząć od spodu.
      Mąkę przesiać z proszkiem, wszystkie składniki posiekać i szybko zagnieść. Wsadzić do lodówki. W tym czasie przygotować masę serową.

      Rodzynki sparzyć i zostawić na 30 minut, by się moczyły. Na koniec odlać i wycisnąć
      Żółtka utrzeć z cukrem i masłem (można mikserem, ale moim zdaniem ręcznie uzyskamy dużo lepszy smak), a następnie stopniowo dodawać ser przetarty przez sito (takie jak do przesiewania mąki).
      Na koniec, ręcznie mieszając, dodać serki homo, proszek budyniowy zmieszany z proszkiem do pieczenia oraz rodzynki. Białka ubić i łyżką wymieszać z pozostałą masą.

      Ciasto drzeć na płaty i wyłożyć nim dno blachy (jak na łamaniec/skubaniec), nakłuć widelcem. Wylać masę serową.

      Piec 50 minut w 150 stopniach, my ustawiamy "góra-dół" (tylko nie termoobieg, bo wysuszy). Gdy zacznie pękać, ustawić grzanie tylko od dołu. Po 50 minutach (powinien być zarumieniony) wyłączyć i zostawić na 15 minut w piekarniku.

      sernik wielkanocny

      Wyszedł idealnie kruchy na spodzie i puszysty, intensywny u góry! Czyli taki, jaki uwieeeelbiam. Myślę, że najważniejsze, by wszystko mieszać ręcznie, użyć odpowiedniego twarogu... i włożyć w niego całe swoje serce :)

      Smacznego i radosnych świąt!

      Doma :)

      P.S. Zachęcam do polubienia mojego fanpage'u na facebooku :)  

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      sobota, 30 marca 2013 16:24
  • sobota, 09 lutego 2013
  • niedziela, 23 grudnia 2012
    • Makowiec cz. 2 Ciasto krucho-drożdżowe

      Ten przepis również pochodzi z książki „W staropolskiej kuchni” Barbary Zielińskiej z 1983 roku. Razem z tym farszem makowym tworzy doskonałą całość w postaci krucho – drożdżowego makowca tudzież strucli :) Ponownie – my robimy wszystko razy dwa, bo wychodzi wspaniale. Z 1 porcji wychodzą 2 makowce.

      Posiekać nożem, aby dobrze się złączyły, następujące składniki: 40dkg mąki pszennej, 15 dkg masła, 5 dkg drożdży rozmieszanych dokładnie w 3 łyżkach śmietany (lekko kwaśnej), ½ utłuczonej laski wanilii, 2 czubate łyżki cukru pudru, 2 całe jaja i 1 lub 2 żółtka, 1/3 drobno zmielonej soli.”

      My dałyśmy kwaśną śmietanę 18% i 4 żółtka, aby było mniej m. Ważne, by sól nie była gruboziarnista, inaczej się nie rozpuści równomiernie.

      Posiekane ciasto zagnieść rękami, powinno być niezbyt ścisłe i lśniące. Gotowe ciasto rozwałkowujemy cienko w kształcie prostokąta, pokrywamy farszem makowym (pozostawiając wolny margines szerokości 2 cm), zwijamy.

      farsz makowy

      Następnie z mamą robimy coś takiego, jak na zdjęciu.

      Makowiec ustawiamy na brzegu i zawijamy papier do pieczenia wokół, pozostawiając mu dużo miejsca do wyrośnięcia.

      Aby uniknąć spękania makownika, można go ponakłuwać ostrym drewienkiem.”

      My uprzednio smarujemy białkiem i nakłuwamy wykałaczką.

      Pieczemy 2 na dużej płaskiej blasze, wkładając do piekarnika, gdy osiągnie on temperaturę 100 stopni, a po ok. 10 minutach zwiększamy do 160 i pieczemy na tzw. „góra dół” (byle nie termoobieg, bo wysusza!). Na dół można wstawić blachę z wodą, dzięki czemu zachowamy wilgotność ciasta.
      Przyrządzając podwójną porcję, najlepiej schować połowę ciasta do lodówki, aby nie zaczęło rosnąć i gdy będzie zbliżać się koniec pierwszej partii, rozpocząć przygotowania kolejnych makowców.

      makowiec

       Smmmacznego! :)

      Doma

      P.S. Zachęcam do polubienia mnie na facebooku :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      niedziela, 23 grudnia 2012 22:46
    • Makowiec cz. 1 Farsz makowy

      Nie ma polskich świąt bez maku, prawda? Odkryłam to,  spędzając je za granicą. Mak na Boże Narodzenie jest dla nas oczywistością, ale nie słyszałam, by gdzieś jeszcze panowało takie przekonanie. Ba, by gdziekolwiek indziej dało się kupić czarny mak!

      Dziś podzielę się z Wami przepisem z cennej książki „W staropolskiej kuchni” Barbary Zielińskiej z 1983 roku. Jak to bywa z takimi książkami, ich zasoby są nieocenione, a skrywane przepisy zachwycają swoją wykwintnością i misternością wykonania.

      Zacznę od farszu makowego. Przygotowanie go najlepiej rozłożyć na 2 dni. Jest kosztowne i pracochłonne, ale przecież Boże Narodzenie obchodzimy tylko raz w roku ;)
      My przygotowujemy wszystko z podwójnej porcji, bo wychodzi tak pysznie, że wypiek znika w mgnieniu oka.

      40 dkg uprzednio umytego maku zalewamy 1 l wrzącego mleka i gotujemy (mleko powinno zaledwie mrugać) na małym ogniu przez 30 – 40 minut. Osączony na sitku mak należy zemleć na maszynce (użyć sitka o najmniejszych oczkach) 3 – 4 razy.

      Gotujący mak należy mieszać co jakiś czas. Osączamy przy pomocy lnianego ręcznika, tkanego nie aż tak gęsto. Najlepiej zostawić na kilka godzin zawinięty w ten ręcznik na jakimś dużym sitku. Gdy już całkiem ocieknie, zemleć i zostawić na dużej misce, by jak najwięcej wody odparowało.

      Następnego dnia:

      W rondlu żeliwnym rozpuszczamy 15 dkg masła, ½ szklanki pszczelego miodu, dodajemy drobniutko utłuczoną laskę wanilii, 10 dkg niezbyt drobno posiekanych migdałów (lub orzechów), 15 dkg rodzynków, ½ filiżanki pokrajanej drobno, usmażonej w cukrze skórki pomarańczowej.

      Ja dałam trochę mniej miodu i wyszło wystarczająco słodkie. A z bakalii na 2 porcje to: 8 fig, paczkę grysiku migdałowego, orzechy laskowe, rodzynki i skórkę pomarańczową. Zamiast rondla może być po prostu garnek z duuużym dnem.

      Teraz dodajemy mak i przesmażamy go z podanymi składnikami przez 25 minut (często mieszając, by uniknąć przypalenia).”

      Przesmażyć na małym ogniu i mieszać bardzo często, by jak najwięcej wody odparowało.

      Do nieco schłodzonej masy dodajemy 3 – 4 żółtka utarte dokładnie z ½ szklanki cukru oraz bardzo sztywno ubitą z pozostałych białek pianę. (…) na koniec dodać kieliszek dobrego rumu lub koniaku.”

      Wymieszać to bardzo delikatnie drewnianą łyżką.

      farsz makowy

      Wyśmienity farsz makowy gotowy :) Mimo że na zdjęciu wygląda jak kaszanka :P

      Doma

      P.S. Zachęcam do polubienia mnie na facebooku :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      niedziela, 23 grudnia 2012 22:36
  • wtorek, 04 grudnia 2012
    • Pierniki

      Nadszedł najwyższy czas na pierniki! Święta już za 3 tygodnie, więc trzeba było odkopać przepisy :) Mało kto wie, ale nazwa piernik wywodzi się od pieprzu - wszystkie przyprawy korzenne nadają mu ostrości.

      Poniższy przepis jest poprawionym starym przepisem mamy.

      Składniki

      1 szklanka miodu
      1 szklanka cukru trzcinowego
      1 szklanka tłuszczu 
      (1:1 smalec+masło)
      2 jaja
      2 łyżeczki sody
      1 torebka przypraw korzennych 
      (choć lepiej kupić osobno, samemu utrzeć gałkę muszkatołową oraz cynamon i wymieszać)
      1/2 łyżeczki pieprzu
      1 łyzeczka cynamonu
      1 łyżeczka imbiru
      szczypta soli
      kruszone migdały 
      (nie płatki, nie całe, lecz taki grysik)
      mąki ile wejdzie

      Miód, cukier i tłuszcz zagotować. Mąkę przesiać z solą, sodą i wszystkimi przyprawami. Dodawać do wystudzonej masy naprzemiennie z jajami, mieszając ręcznie.
      Ciasto powinno mieć konsystencję ciasta drożdżowego. Należy uważać z ilością mąki. Ciasto będzie wilgotne i klejące, ale takie powinno być. Pozostawić na noc w chłodnym miejscu.

      Następnego dnia podzielić na porcje i po 1 wyciągać z lodówki, rozwałkować na 0,5 cm (nie mniej!). Układać na blasze w odstępach co 1,5-2 cm, inaczej się posklejają. U nas wchodziło 15-16 sztuk na 1 blachę. 

      Piec w termoobiegu w temperaturze ok. 160 stopni. Na dół piekarnika wstawić szklane naczynie z wodą. Dzięki temu pierniki nie będą wyschnięte ;) 

      pierniki 

      Dzięki cukrowi trzcinowemu, mają ciemnobrązowy kolor.

      Wyszły prze-py-szne !

      Jeśli ktoś ma ochotę eksperymentować ze składnikami, to mogę powiedzieć, że nie warto, bo każdy z nich wnosi coś smakowitego od siebie ;)

      Smacznego! :)

      Doma

      P.S. Moja mama mówi, że pierniki powinno się trzymać zamknięte w puszce z połówką jabłka, którą co 2-3 dni się wymienia. Dzięki temu pierniki wchłoną wilgoć i na święta będą miękkie ;) 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      wtorek, 04 grudnia 2012 14:49
  • poniedziałek, 22 października 2012
    • Keks jabłkowy z polewą czekoladową

      Moje ulubione ciasto. Zawsze się udaje, nigdy nie wysycha, jest pełne bakalii i jabłek. Pyszne :)

      Normalnie piekę je w 2 rynienkach, ale tym razem wlałam je do formy na babkę.

      Składniki

      1 kostka masła
      1 szklanka mąki pszennej
      0,5 szklanki mąki ziemniaczanej
      łyżeczka cynamonu
      3-4 łyżki kakao
      6 łyżek miodu
      pół szklanki cukru
      3 jajka
      2 łyżeczki proszku do pieczenia
      1 łyżeczka sody oczyszczonej
      kieliszek rumu/whiskey
      5 jabłek
      bakalie:
      po garstce orzechów włoskich, laskowych, migdałów, rodzynków, ostatnio dałam też kilka daktyli.

      Masło, miód, cukier, kakao rozpuścić, wymieszać, ostudzić. Wysmarować tłuszczem formę, w której zamierzamy upiec ciasto, używając papieru po maśle.

      Jabłka obrać i pokroić w dużą kostkę. Rodzynki zalać wrzątkiem, po 10-15 minutach wylać wodę, wycisnąć je. Wrzucić do miski razem z jabłkami i oprószyć mąką. Pochłonie ona wodę.
      Orzechy i migdały przekroić na pół, daktyle na drobniej.
       
      Przesiać mąkę, z proszkiem i sodą, dodać do masy razem z cynamonem, wbić żółtka, wymieszac.
      Białka ubić w osobnym naczyniu i dodać do całości. Ciasto powinno mieć średnio gęstą konsystencję.
      Do masy, dodać alkohol, bakalie oraz jabłka, wymieszać delikatnie drewnianą łyżką.

      Piec w 170 stopniach, 35-45 minut, w zależności od kształtu formy i piekarnika. Ciasto jest gotowe, gdy na całym obwodzie odchodzi od blachy (zmniejsza się jego objętość przez odparowanie wody). Po wyłączeniu zostawić jeszcze na 30 minut w środku.

      Gdy wystygnie, polać polewą czekoladową z tego przepisu.

      keks jabłkowy

      Smmmacznego! :)
      Doma

       

      P.S. Zachęcam do polubienia mnie na facebooku :) 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 22 października 2012 14:59
  • niedziela, 21 października 2012
  • piątek, 29 czerwca 2012
    • Jagodzianki z twarogiem

      Sezon jagodowy trwa! W tym roku wyjątkowo obrodziło, więc grzech nie korzystać :) Dżemy i kompoty już mamy, litr jagód jeszcze został, więc zaczęło się rozmyślanie, co by tu z nich upiec. Jak zawsze, gdy szukam cukierniczych inspiracji, odwiedziłam Cukrową Wróżkę :) Zamiast truskawek dałam jagody. Przepis pierwotnie pochodzi od niejakiej Beaty, po dostosowaniu go do naszych potrzeb, wygląda on następująco...

      Zacznę od tego, iż warto ten przepis wykonać w słoneczny dzień. A to dlatego, że drożdże najlepiej rosną w ciepłych promieniach słońca :)

      Składniki na 10 jagodzianek

      0,5 kg mąki
      1/4 szklanki oleju
      ok. 0,5 szklanki cukru
      łyżeczka cukru wanilinowego
      szklanka mleka
      5 dag drożdży
      gruba szczypta soli
      2 jajka

      + 0,5 kg twarogu na wagę (ważne, by nie był z kostki!) + 5 łyżek cukru + mleko
      + odrobina bułki tartej
      + jagody
      + 100 g mąki, 50 g masła i 50 g cukru
      (na oko)

      1. Drożdże rozmieszać z łyżeczką cukru, łyżką mąki i odrobiną ciepłego mleka. Zostawić do wyrośnięcia w ciepłym, słonecznym miejscu, przykryte ściereczką.

      2. Resztę składników ciasta wymieszać (można dodać tylko żółtko, a białko zostawić do smarowania). Połączyć z zaczynem, najwygodniej mikserem, ale ja preferuję metodę mechaniczną. Odstawić do wyrośnięcia. Ja do dużej metalowej miski nalałam ciepło-letniej wody, a do niej wsadziłam plastikową miskę z ciastem, przykryłam lnianym ręcznikiem i zostawiłam na słońcu ok. 45 minut.

      3. W międzyczasie twaróg rozrobić z cukrem i mlekiem, a z mąki, masła i cukru zagnieść kruszonkę. Z tych proporcji wychodzi chyba najlepsza.

      4. Piekarnik nastawić na 150 stopni. Na spód najlepiej wstawić blaszkę lub naczynie z wodą. W końcu chcemy wilgotnych, niespieczonych drożdżówek? :] Krótko zagnieść ciasto, dosypując mąki. Musi odchodzić od ręki. Ja zużyłam jeszcze dodatkowo ok. 20 dag. Uformować kulę, z której można odrywać kawałki ciasta. Rozwałkowywać każdy na prostokątny placuszek o długości ok. 8 cm (im dłuższe, tym bardziej narażone na spieczenie). W 1/3 i 2/3 długości zrobić pionowe nacięcia takie jak tu. Pomiędzy nie kłaść twaróg. Posypywać lekko bułką tartą i kłaść na to garstkę jagód. Końce placuszka przekładać przez otwory powstałe przez nacięcia. Posmarować wierzch solidnie białkiem, posypać kruszonką.

      5. Bułeczki układać na blaszkach wyłożonych papierem do pieczenia i piec ok. 20 minut - do suchego patysia. W moim piekarniku lepiej nie piec 2 blach na raz, Wam polecam to samo, bo jednak wtedy nierównomiernie rozchodzi się temperatura ;)

      6. Wyłożyć, pozostawić do ostygnięcia, posypać cukrem pudrem.

       

      Jagodzianki z twarogiem

      Smacznego! :D

      Doma :)

       

      P.S. Zachęcam do polubienia mnie na facebooku :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      piątek, 29 czerwca 2012 18:06
  • wtorek, 19 czerwca 2012
    • Tarta truskawkowa

      Przyjazd studenta do domu generalnie kojarzy się z mamą umierającą ze szczęścia, że może usługiwać swojemu dziecku.
      Cóż :D Moja mama cieszy się, że wprowadzę do posiłków swoje świeże pomysły :) A dzisiaj zapytała, czy mogę przygotować jakiś deser na jutrzejszą wizytę jej koleżanki. "Wykorzystaj te truskawki, co są w lodówce". No i tak powstał pomysł na tartę z połączenia dwóch przepisów (jeden z maminego kajetu, drugi stąd) poddanych mojej modyfikacji.

      Składniki na tortownicę 25 cm

      Ciasto

      300 g mąki pszennej
      150 g masła (masła, nie margaryny! to jeden z tajników dobrej tarty)
      1 żółtko
      szczypta soli
      100 g cukru pudru
      cukier wanilinowy
      3 łyżki kremówki (ew. mleka)

      Mąkę przesiać do garnka, przesiekać ją z masłem, dodać cukier puder, żółtko, sól, kremówkę (mleko). Szybko zagnieść ciasto, zawinąć w folię i włożyć do lodówki na godzinę.
      Wyłożyć formę ciastem, na bokach do ok. 4 cm wysokości. Nakłuć widelcem, posmarować białkiem. Piec przez ok. 25 minut w 180 stopniach, a następnie ostudzić.

      Krem budyniowy

      pół szklanki cukru pudru
      pół szklanki mąki
      2 żółtka
      budyń waniliowy
      50 g masła (czyli tyle, ile nam pozostało z kostki)

      Żółtka utrzeć z cukrem pudrem. Dodawać stopniowo mąki, ciągle ucierając. Następnie powoli wlewać 3/4 szklanki zimnego mleka. Pozostałą część mleka zagotować z masłem. Masę żółtkową powoli wlewać do mleka, mieszamy i gotować, aż masa zgęstnieje (ciągle mieszając). Masa powinna mieć konsystencję gęstego budyniu. Ostudzony krem przełożyć na ostudzony kruchy spód, ułożyć dowolnie truskawki. Można też zalać tężejącą galaretką. Włożyć do lodówki na godzinę.

      Tarta truskawkowa

      Kawałek tarty truskawkowej

      Smacznego! ^^

      Doma

      P.S. Zachęcam do polubienia mojego fanpage'a na facebooku :) 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      wtorek, 19 czerwca 2012 19:42