Domowy poradnik domowy

czyli sekrety młodej gospodyni

Wpisy

  • niedziela, 23 grudnia 2012
    • Makowiec cz. 1 Farsz makowy

      Nie ma polskich świąt bez maku, prawda? Odkryłam to,  spędzając je za granicą. Mak na Boże Narodzenie jest dla nas oczywistością, ale nie słyszałam, by gdzieś jeszcze panowało takie przekonanie. Ba, by gdziekolwiek indziej dało się kupić czarny mak!

      Dziś podzielę się z Wami przepisem z cennej książki „W staropolskiej kuchni” Barbary Zielińskiej z 1983 roku. Jak to bywa z takimi książkami, ich zasoby są nieocenione, a skrywane przepisy zachwycają swoją wykwintnością i misternością wykonania.

      Zacznę od farszu makowego. Przygotowanie go najlepiej rozłożyć na 2 dni. Jest kosztowne i pracochłonne, ale przecież Boże Narodzenie obchodzimy tylko raz w roku ;)
      My przygotowujemy wszystko z podwójnej porcji, bo wychodzi tak pysznie, że wypiek znika w mgnieniu oka.

      40 dkg uprzednio umytego maku zalewamy 1 l wrzącego mleka i gotujemy (mleko powinno zaledwie mrugać) na małym ogniu przez 30 – 40 minut. Osączony na sitku mak należy zemleć na maszynce (użyć sitka o najmniejszych oczkach) 3 – 4 razy.

      Gotujący mak należy mieszać co jakiś czas. Osączamy przy pomocy lnianego ręcznika, tkanego nie aż tak gęsto. Najlepiej zostawić na kilka godzin zawinięty w ten ręcznik na jakimś dużym sitku. Gdy już całkiem ocieknie, zemleć i zostawić na dużej misce, by jak najwięcej wody odparowało.

      Następnego dnia:

      W rondlu żeliwnym rozpuszczamy 15 dkg masła, ½ szklanki pszczelego miodu, dodajemy drobniutko utłuczoną laskę wanilii, 10 dkg niezbyt drobno posiekanych migdałów (lub orzechów), 15 dkg rodzynków, ½ filiżanki pokrajanej drobno, usmażonej w cukrze skórki pomarańczowej.

      Ja dałam trochę mniej miodu i wyszło wystarczająco słodkie. A z bakalii na 2 porcje to: 8 fig, paczkę grysiku migdałowego, orzechy laskowe, rodzynki i skórkę pomarańczową. Zamiast rondla może być po prostu garnek z duuużym dnem.

      Teraz dodajemy mak i przesmażamy go z podanymi składnikami przez 25 minut (często mieszając, by uniknąć przypalenia).”

      Przesmażyć na małym ogniu i mieszać bardzo często, by jak najwięcej wody odparowało.

      Do nieco schłodzonej masy dodajemy 3 – 4 żółtka utarte dokładnie z ½ szklanki cukru oraz bardzo sztywno ubitą z pozostałych białek pianę. (…) na koniec dodać kieliszek dobrego rumu lub koniaku.”

      Wymieszać to bardzo delikatnie drewnianą łyżką.

      farsz makowy

      Wyśmienity farsz makowy gotowy :) Mimo że na zdjęciu wygląda jak kaszanka :P

      Doma

      P.S. Zachęcam do polubienia mnie na facebooku :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      niedziela, 23 grudnia 2012 22:36
  • wtorek, 18 grudnia 2012
  • czwartek, 13 grudnia 2012
    • Kozie mleczko

      Dziś chciałam zareklamować nasz lokalny specjał - Kozie Mleczko firmy Danmis.

      Jak łatwo się domyślić, jest to odmiana Ptasiego Mleczka z tą ZNACZĄCĄ różnicą, że czekolada jest czekoladą, a nie jakąs ciemną masą.
      Za to pianka w środku ma naturalny smak i nie jest perfumowana.

      N a j l e p s z e  ! : ) 

      Oto link. 

      kozie mleczko 

      Zgaduję, że większość z Was zna to irytujące uczucie, kiedy próbujecie obgryźć wszystkie ścianki, ale spodu się nie da :( 

      No właśnie, a w tym da się wszystkie :D

       

      Szczerze polecam :)

      Doma 

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      czwartek, 13 grudnia 2012 09:50
  • czwartek, 06 grudnia 2012
    • Polędwica z indyka po indonezyjsku

      Chyba nie ma osoby, która nie zachwyca się kuchnią Azji Południowej - indyjską, tajską, indonezyjską czy filipińską... bo są pyszne, bo pachną, bo czarują kolorami. 

      Tak naprawdę sekretami są przyprawy i bogactwo aromatycznych roślin występujących w ciepłych strefach klimatycznych. Bazą kuchni indyjskiej jest kardamon, curry i przyprawy korzenne, na Filipinach na potęgę dodaje się mleka kokosowego, a w Tajlandii i Indonezji trawy cytrynowej. Po drugiej wizycie w restauracji indonezyjskiej postanowiłam wypróbować ten tajnik. Obecność trawy cytrynowej w potrawie sprawiała, że nagle nabierała ona zupełnie nieznanego smaku i zapachu. Tak się akurat składa, że udało mi się sprowadzić 2 roślinki, więc nadszedł czas na ich bardziej ambitne wykorzystanie niż napar ;)

      Każdy filmik pt. "Jak przyrządzać trawę cytrynową?" nakazuje pozostawić tylko łodygę, a resztę wyrzucić. Niestety w naszym zimnym i ciemnym klimacie moje rośliny są wciąż chude, ale za to mają godne uwagi liście. Postanowiłąm zaryzykować... wyszło! :) Efekt zaskoczył i mnie, i moje kubki smakowe :D

      Składniki na 1 porcję 

      150 g polędwicy z indyka
      1 marchew
      1 mała cebula
      kilka plastrów imbiru
      1 niedługi liść trawy cytrynowej
      masło
      sól

      Cebulę zeszklić na maśle, dodać pokrojonej w kostkę marchewki. Mięso umyć, bardzo delikatnie posolić, wrzucić na patelnię razem z imbirem i pokrojonym w 4-5 kawałków liściem trawy cytrynowej.

      Smażyć kilka minut z obu stron na małym ogniu, aby woda odparowała, lecz nic się nie przypaliło.

      polędwica z indyka po indonezyjsku 

      Raj dla nozdrzy i kubków smakowych :)

       

      Smacznego

      Doma:) 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      czwartek, 06 grudnia 2012 17:52
  • wtorek, 04 grudnia 2012
    • Pierniki

      Nadszedł najwyższy czas na pierniki! Święta już za 3 tygodnie, więc trzeba było odkopać przepisy :) Mało kto wie, ale nazwa piernik wywodzi się od pieprzu - wszystkie przyprawy korzenne nadają mu ostrości.

      Poniższy przepis jest poprawionym starym przepisem mamy.

      Składniki

      1 szklanka miodu
      1 szklanka cukru trzcinowego
      1 szklanka tłuszczu 
      (1:1 smalec+masło)
      2 jaja
      2 łyżeczki sody
      1 torebka przypraw korzennych 
      (choć lepiej kupić osobno, samemu utrzeć gałkę muszkatołową oraz cynamon i wymieszać)
      1/2 łyżeczki pieprzu
      1 łyzeczka cynamonu
      1 łyżeczka imbiru
      szczypta soli
      kruszone migdały 
      (nie płatki, nie całe, lecz taki grysik)
      mąki ile wejdzie

      Miód, cukier i tłuszcz zagotować. Mąkę przesiać z solą, sodą i wszystkimi przyprawami. Dodawać do wystudzonej masy naprzemiennie z jajami, mieszając ręcznie.
      Ciasto powinno mieć konsystencję ciasta drożdżowego. Należy uważać z ilością mąki. Ciasto będzie wilgotne i klejące, ale takie powinno być. Pozostawić na noc w chłodnym miejscu.

      Następnego dnia podzielić na porcje i po 1 wyciągać z lodówki, rozwałkować na 0,5 cm (nie mniej!). Układać na blasze w odstępach co 1,5-2 cm, inaczej się posklejają. U nas wchodziło 15-16 sztuk na 1 blachę. 

      Piec w termoobiegu w temperaturze ok. 160 stopni. Na dół piekarnika wstawić szklane naczynie z wodą. Dzięki temu pierniki nie będą wyschnięte ;) 

      pierniki 

      Dzięki cukrowi trzcinowemu, mają ciemnobrązowy kolor.

      Wyszły prze-py-szne !

      Jeśli ktoś ma ochotę eksperymentować ze składnikami, to mogę powiedzieć, że nie warto, bo każdy z nich wnosi coś smakowitego od siebie ;)

      Smacznego! :)

      Doma

      P.S. Moja mama mówi, że pierniki powinno się trzymać zamknięte w puszce z połówką jabłka, którą co 2-3 dni się wymienia. Dzięki temu pierniki wchłoną wilgoć i na święta będą miękkie ;) 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      wtorek, 04 grudnia 2012 14:49
  • poniedziałek, 03 grudnia 2012
    • Domowa kawa na czekoladowo

      Dla niektórych kawa to nałóg, niezbędny pobudzacz do dalszego działania.

      Dla mnie to wciąż przyjemność - wielki kubek pysznej, świeżo zmielonej kawy z kilkoma dodatkami sprawia, że uśmiech sam się pojawia, a receptory smakowe nie mogą posiąść się z zachwytu :)

      Składniki na 1 kubek

      kawa (tyle, ile używamy. Lepiej sypaną, a już najlepiej świeżo zmieloną.)
      łyżeczka kakao
      cynamon

      cukier waniliowy
      mleko 

       Do kubka nasypać kawę, kakao oraz odrobinę cukru waniliowego. Wodę zagotować i po ok. minucie zalać kubek do 3/4 objętości, przykryć talerzykiem (aby temperautra parzenia nie spadła zbyt szybko). Po ok. 4-5 minutach gdy ziarna już opadną (świadczy to o ich zaparzeniu), dodać trochę cynamonu, a następnie mleka.

      Mleko lepiej wcześniej podgrzać, wtedy nie oziębi to tak kawy.

      Wymieszać. 

      kawa czekoladowa 

      Ze świeżymi piernikami smakuje bezbłędnie :)

       Przepis na pierniki postaram się wrzucić jutro!

       

      Doma 

      P.S. Zachęcam do polubienia mnie na facebooku :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 03 grudnia 2012 13:31
  • wtorek, 27 listopada 2012
    • Warzywa w sosie serowo-śmietanowym

      Szybkie, łatwe, smaczne, a przede wszystkim pożywne :)

       

      Składniki na 2 porcje

      1 marchewka
      pół puszki groszku
      pół cebuli
      nać 1 selera
      garstka natki pietruszki
      100 g żółtego sera gouda
      pół kwaśnej śmietany 12%
      sól, pieprz, olej do smażenia

      Zeszklić cebulę. Marchew utrzeć na tarce z dużymi oczkami, dodać na patelnię z odrobiną wody. Groszek otworzyć i przemyć kilka razy, aby usunąć zalewę, dodać po 4-5 minutach.

      Ser utrzeć na tarce i wymieszać w miseczce z połową śmietany, solą i pieprzem.

      Nać selera poszatkować, wrzucić na patelnię, chwilę pomieszać, a następnie dodać zawartość miseczki. Wyłączyć, gdy ser zcznie topnieć, wymieszać i zostawić jeszcze chwilę na kuchence.

      Na koniec poszatkować pietruszkę i posypać wierzch.

      warzywa z sosem serowo-śmietanowym

      Smacznego

      Doma :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      wtorek, 27 listopada 2012 14:20
  • poniedziałek, 26 listopada 2012
    • Polędwica z indyka w kminku duszona z papryką

      Eksperymenty kulinarne mają tę zaletę, że nigdy nie wiemy, czego się spodziewać. Może wyjść katastrofa, a może odkryjemy cudowne walory smakowe już znanego nam np. mięsa.

      Dziś zabawiłam się kminkiem. Zazwyczaj kojarzy się nam z kiszoną kapustą - jest i w kapuście z grzybami, i w bigosie, Litwini dodają kminku do chleba a mieszkańcy Ameryki Południowej do wołowiny. Z tego powodu pomyślałam, że wypróbuję kombinację kminek - indyk :) Chcąc otrzymać kruche mięso, nie usmażyłam go, ale udusiłam na warzywach... Przepis zdecydowanie ląduje w kategorii "do powtórzenia!!!" :)

      Składniki na 1 osobę

      ok. 150 g polędwicy z indyka (sprzedawana jest w wieeelkich porcjach, więc najlepiej skroić w płaty i zamrozić)
      3 małe papryki
      mała cebula
      2 ząbki czosnku
      kminek

      sól
      olej do smażenia

      Cebulę skroić w kostkę, wrzucić na patelnię. Gdy tylko zacznie się szklić, zmniejszyć ogień na połowę, wrzucić pokrojony w kostkę czosnek. Posmażyć do momentu, kiedy czosnek wydzili intensywny zapach (2-3 minuty). Uważać, by ani cebula, ani czosnek się nie zbrązowiły.

      Paprykę pokroić w drobną kostkę, dorzucić na patelnię. Można minimalnie zwiększyć ogień. Gdy papryka zacznie puszczać wodę, ponownie ustawić ogień na połowę i poczekać 7-10 minut, aż papryka zacznie robić się miękka.

      Polędwicę umyć, z obu stron posolić i posypać delikatnie kminkiem. Jeżeli papryka zaczęła już stawać się miękka, zrobić miejsce na środku patelni i tam umieścić mięso, jednocześnie maksymalnie zwiększając ogień.

      Po 2-3 minutach obrócić na drugą stronę, zmniejszyć ogień na połowę i poczekać, aż mięso się upiecze w środku. Wyłączyć, pozostawić na kuchence jeszcze z 2-3 minuty dla lepszego wydzielenia się aromatu kminku.

      polędwica z indyka 

      Smacznego! :)

      Doma 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 26 listopada 2012 14:38
  • niedziela, 25 listopada 2012
    • Zupa ogórkowa

      Od prawie tygodnia chodziła za mną ta zupa. Nigdy przedtem nie gotowałam ogórkowej i szczerze mówiąc, nie bardzo wiedziałam, jak się do niej zabrać, bo w sumie co tu zrobić z tymi ogórkami...

      Po szybkiej konsultacji z mamą powstał przepis i w efekcie domowa zupa :)

       

      Składniki na duży garnek 

      włoszczyzna
      6-7 ziemniaków
      2 ząbki czosnku
      1 cebula
      0,5 l słoik kiszonych ogórków
      pieprz ziarnisty
      sól
      cukier
      śmietanka 18% lub kremówka 

       

      W dużym garnku zagotować ok. 1 l osolonej wody. Obrać wszystkie warzywa. Opłukane ziemniaki pokroić w w dużą kostkę, wrzucić do wody. Włoszczyznę, skroić na kostkę/plastry/utrzeć (co kto lubi :) ), dodać do garnka razem z pieprzem ziarnistym i liściem laurowym ze słoika ogórków. 10 minut przed końcem wrzucić całą cebulę, a 5 minut przed końcem wrzucić czosnek skrojony w bardzo cienkie plastry.

      Ogórki zetrzeć na tarce z dużymi oczkami. Śmietanę przelać do garnuszka, posolić, wymieszać, dodać trochę wywaru. Na koniec dodać ogórki i wszystko razem wymieszać. 

      Gdy warzywa już będą miękkie, wyciągnąc cebulę, dodać ogórki ze śmietaną i zagrzać, nie przykrywając. Gdy zupa prawie się zagotuje, zdjąć z ognia i pozostawić garnek odkryty. Posypać odrobiną cukru. 
      Mama jeszcze posypuje koprem, ale mi dziś go zabrakło ;)

      zupa ogórkowa 

      Zdjęcie niestety nie oddaje jej smaku :) Misję ugotowania ogórkowe uważam za wypełnioną!

      Smacznego:)

      Doma 

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      niedziela, 25 listopada 2012 16:23
  • piątek, 16 listopada 2012
    • Nalewka bananowa z Madery

      Tym razem podzielę się z Wami przepisem na nalewkę bananową domowej roboty. Zdobyłam ten przepis na malowniczej portugalskiej wyspie Madera, która leży na Oceanie Atlantyckim między Azorami a Kanarami. Mieszkając u Couch Surferki, tak przypadłyśmy z koleżanką do gustu jej mamie, że o każdej porze dnia i nocy wtykała w nas nalewki ze wszystkich cytrusów i ziół pod słońcem :P Madera obfituje w szczególności w banany, którymi zasila kontynentalną Portugalię, są one mniejsze, dzięki czemu o bardziej wyrazistym smaku.

      I w porównaniu z innymi owocami... 

      

      Ekstrakt bananowy w Polsce jest trudnodostępny, ale można zamówić przez zagraniczne strony lub zmielić 2 dojrzałe banany, zalać ekstraktem z wanilii i zostawić w chłodnym miejscu na 2-3 dni.

      Resztę wykonuje się następująco...

      Składniki:

      1/4 litra alkoholu (wódki, choć najlepsze byłoby aguardiente )
      3/4 litra mleka
      ektrakt bananowy (100ml)
      250 g cukru

      Mleko z cukrem zagotować. Wystudzić, a następnie wymieszać z alkoholem i ekstraktem.

      Pozostawić na tydzień w chłodnym miejscu. 

      Smakuje genialnie !

       

      Doma 

      P.S. Zachęcam z całego serca do podróży na tę wyspę. Zdjęcia.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      piątek, 16 listopada 2012 17:43
  • poniedziałek, 12 listopada 2012
    • Sangría

      Niestety aktualnie nie mam czasu na eksperymentalne gotowanie, więc kontynuuję serię narodowych alkoholi i drinków ;) 

      Jednym z pierwszych skojarzeń z Hiszpanią u osób, które mieszkały choć przez chwilę w tym kraju jest sangría. Latem wypija się jej hektolitry, jest idealna na hiszpański upał. Początkowo pito ją na polu w trakcie żniw (tak jak u nas kawę zbożową), a w późniejszym czasie zaczęto dodawać do niej owoców i lodu...oryginalnie wywodzi się z Walencji.

      A teraz może trochę wyjaśnienia dla niewtajemniczonych. Co to właściwie jest ta sangría?

      Sangría to napój alkoholowy na bazie wina z kawałkami świeżych owoców oraz lodu. Tak naprawdę każda gospodyni ma swój przepis, ale zawsze są to cytrusy. Z mojego doświadczenia wynika, że sangríę pije się po lunchu, a przed sjestą, po sjeście, przed kolacją, po kolacji...czyli cały dzień, bo cały dzień jest gorąco i chce się pić ;)

       Składniki

      czerwone wino półsłodkie
      czerwone winogrona 
      banan
      pomarańcza
      cytryna
      limonka
      lód
      woda

      opcjonalnie cukier

      Owoce kroimy na kawałki według uznania, ale powinny być w miarę duże. Ważne, by same owoce był dojrzałe i soczyste, aby miały siłę zabarwić wino jakimś smakiem. Wodę dodajemy według uznania. 
      Zostawić na 1 noc. Przed podaniem dodać lodu.

      Oto ogłoszenie jednego z barów w Barcelonie...

       ...i studencka wersja przenośna :P

      sangria 

      Niektóre gospodynie wzmacniają ją rumem czy brandy.

       

      Doma 

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 12 listopada 2012 18:09
  • sobota, 10 listopada 2012
    • Wino po portugalsku

      Ku memu ogromnemu zdziwieniu w Portugalii wino bardzo często serwuje się na słodko...

      Czerwone wino wytrawne mieszamy z cukrem i lodem. W ten sposób je serwujemy na przyjęciach jako deser lub na spotkaniach z przyjaciółmi jako drink do pogaduch.

       

      Swoją drogą niedawno przeczytałam artykuł na temat najnowszych badań. Obalają one mity na temat wina, by miało ono zdrowotne właściwości, wydłużało życie czy zapobiegało jakimś chorobom. Niestety nie mogę sobie przypomnieć, gdzie to wynalazłam, ale znalazłam pokrewny artykuł. Jakby nie patrzeć, najdłużej żyjący naród świata - Japończycy - alkoholu nie spożywają prawie w ogóle.

      Z właściwościami zdrowotnymi czy bez, warto ugotować obiad wspólnie i dodać trochę kolorytu kieliszkiem dobrego wina spożywanego podczas i po posiłku ... :)

       

      Doma 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      sobota, 10 listopada 2012 19:53
  • piątek, 09 listopada 2012
    • Mojito

      Są takie przepisy, do których dostęp nie stanowi żadnego problemu.

      Są takie, które ktoś nam zdradzi na przyjęciu.

      Oraz są takie, z których pozyskania rozpiera nas duma.

      Pewnie domyślacie się, którym z tych trzech jest mój przepis na prawdziwe mojito :) Nauczyłam się go pod okiem kostarykańskiego mistrza kuchni, słuchając latynoskich przyśpiewek i wyciskając kolejne kilogramy limonek...

      Mojito wywodzi sięz Kuby. Popularne na całym karaibskim wybrzeżu przynosi ochłodę i orzeźwienie.

       

      Składniki 

      cukier trzcinowy
      rum z Karaibów
      limonki
      liście mięty
      lód

      Przyda się też coś do kruszenia lodu. Ilość limonek zależy od ilości osób. Nas było ośmioro, więc wyciskałam i wyciskałam...

      Przygotowanie 1 szklanki

      Płaską łyżkę cukru rozpuścić w połowie szklanki rumu, dobrze wymieszać. Dodać soku z limonek, liście mięty, a na koniec pożądaną ilość lodu.

       mojito

      Pyyycha. Znalazłam zdjęcie z procesu przygotowawczego ;)

      Ostrzeżenie: po takim mojito już nigdy nie tkniecie tego "mojito" serwowanego w barze... :) 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      piątek, 09 listopada 2012 10:16
  • czwartek, 08 listopada 2012
    • Panache (shandy)

      Ktoś dzisiaj zauważył, że zakładka "alkohole" czeka na uzupełnienie...więc postanowiłam to szybko zmienić :)

      Udało mi się poznać tajniki niektórych słynnych drinków, a także nauczyłam się takich zupełnie nowych...zacznę od portugalskiego panache, czyli piwo-lemoniady, które w Wielkiej Brytanii nazywa się shandy. W Portugalii w barach mężczyźni zamawiają piwo 0,3 l, a kobiety właśnie panache

      Sposób przygotowania

      Jasne piwo o niezbyt gorzkim smaku wymieszać ze Spritem lub gazowaną lemoniadą cytrynową w proporcji 2:1 (panache) lub 1:1 (shandy). 

      Dzięki temu uzyskamy poczucie świeżości i lekkości, szczególnie cenione w gorących krajach południowoeuropejskich.

      

      Doma 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      czwartek, 08 listopada 2012 19:23
  • niedziela, 04 listopada 2012
  • sobota, 03 listopada 2012
    • Pielęgnacja włosów cz.3

      Dziś będzie o kolejnych domowych sposobach :)

       

      Olej rycynowy 

      Nie od dziś wiadomo, że jest dobry na wszystko -skórę, włosy, paznokcie. Można moczyć w nim palce i wcierać do we włosy. Warto zrobić maseczkę z niego, tj. wetrzeć niedużą ilość oleju we włosy, owinąć foliową reklamówką, zawinąć głowę grubym ręcznikiem i poczekać 30 minut.
      Ważne, by potem umyć głowę dwukrotnie, bo olej niestety lubi pozostać na włosach.

      Stosowanie - raz w tygodniu.

      Dostępność - w każdej aptece, bez recepty.

       

      Płukanki kondycjonujące

      Stosuje się je po umyciu włosów po to, by je wygładzić i nadać połysk lub ograniczyć przetłuszczanie.
      Uwaga: zioła do płukanki dobieramy w zależności od rodzaju włosów.

      Przygotowanie:
      1. Zaparzamy zioła.
      2. Przecedzamy wyciąg przez gazę.
      3. Po umyciu kilkakrotnie płuczemy włosy. Najlepiej robić to nad miską, do której zbieramy płukankę do ponownego użycia.

      Włosy prztłuszczające się: szałwia lekarska, herbata chińska.
      Włosy z łupieżem: skrzyp polny.
      Włosy suche lub zniszczone:  lipa drobnolistna.
      Wypadanie włosów: rozmaryn lekarski. 

       

      Doma

       

      P.S. Zachęcam do polubienia mnie na facebooku :) 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Pielęgnacja włosów cz.3”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      sobota, 03 listopada 2012 20:38
  • niedziela, 28 października 2012
  • środa, 24 października 2012
    • Brigadeiro

      Brazylijska kuchnia charakteryzuje się tym, że jest prosta i szybka w wykonaniu. Być może ma na to wpływ ciepły, a miejscami gorący, wilgotny klimat, a może fakt, iż ludzie wolą przebywać razem na zewnątrz niż stać przy garach :) Cokolwiek jest tego przyczyną, miałam okazję kilka razy pogotować wspólnie z nimi i nauczyć się paru potraw. Dziś prezentuję pierwszą z nich - banalny, przepyszny deser "brigadeiro". Zazwyczaj serwuje się go na przyjeciach urodzinowych, ale także na każdym innym spotkaniu z przyjaciółmi. Zjada się go wspólnie, z patelni, zanurzając łyżkę w mięciutkiej, gęstej czekoladzie...

       

      Składniki

      3-4 łyżki czekolady w proszku
      puszka kondensowanego mleka
      2 łyżki masła

      Wszystkie składniki wrzucić na patelnię, zagotować. Zmniejszyć maksymalnie ogień i mieszać często drewnianą łyżką. Kiedy masa zacznie gęstnieć, mieszać szybciej. Deser jest gotowy, gdy przejeżdżając łyżką, możemy zobaczyć dno patelni przez kilka sekund. 

       

      Smacznego ^^

      Doma 

      P.S. Można stosować różne polskie wariacje z owocami czy bakaliami, jednakże brazylijska wersja ich nie uwzględnia ;)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      środa, 24 października 2012 15:48
  • poniedziałek, 22 października 2012
    • Keks jabłkowy z polewą czekoladową

      Moje ulubione ciasto. Zawsze się udaje, nigdy nie wysycha, jest pełne bakalii i jabłek. Pyszne :)

      Normalnie piekę je w 2 rynienkach, ale tym razem wlałam je do formy na babkę.

      Składniki

      1 kostka masła
      1 szklanka mąki pszennej
      0,5 szklanki mąki ziemniaczanej
      łyżeczka cynamonu
      3-4 łyżki kakao
      6 łyżek miodu
      pół szklanki cukru
      3 jajka
      2 łyżeczki proszku do pieczenia
      1 łyżeczka sody oczyszczonej
      kieliszek rumu/whiskey
      5 jabłek
      bakalie:
      po garstce orzechów włoskich, laskowych, migdałów, rodzynków, ostatnio dałam też kilka daktyli.

      Masło, miód, cukier, kakao rozpuścić, wymieszać, ostudzić. Wysmarować tłuszczem formę, w której zamierzamy upiec ciasto, używając papieru po maśle.

      Jabłka obrać i pokroić w dużą kostkę. Rodzynki zalać wrzątkiem, po 10-15 minutach wylać wodę, wycisnąć je. Wrzucić do miski razem z jabłkami i oprószyć mąką. Pochłonie ona wodę.
      Orzechy i migdały przekroić na pół, daktyle na drobniej.
       
      Przesiać mąkę, z proszkiem i sodą, dodać do masy razem z cynamonem, wbić żółtka, wymieszac.
      Białka ubić w osobnym naczyniu i dodać do całości. Ciasto powinno mieć średnio gęstą konsystencję.
      Do masy, dodać alkohol, bakalie oraz jabłka, wymieszać delikatnie drewnianą łyżką.

      Piec w 170 stopniach, 35-45 minut, w zależności od kształtu formy i piekarnika. Ciasto jest gotowe, gdy na całym obwodzie odchodzi od blachy (zmniejsza się jego objętość przez odparowanie wody). Po wyłączeniu zostawić jeszcze na 30 minut w środku.

      Gdy wystygnie, polać polewą czekoladową z tego przepisu.

      keks jabłkowy

      Smmmacznego! :)
      Doma

       

      P.S. Zachęcam do polubienia mnie na facebooku :) 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 22 października 2012 14:59
  • niedziela, 21 października 2012