Domowy poradnik domowy

czyli sekrety młodej gospodyni

Wpisy

  • sobota, 09 lutego 2013
  • piątek, 08 lutego 2013
    • Sos vinegar

      Sprawdzony, prosty, od Francuzki ;)

      Składniki

      1 łyżeczka musztardy francuskiej (ziarna gryki muszą być w całości)
      ocet balsamiczny
      oliwa z oliwek
      (koniecznie dobra gatunkowo!)
      sól, pieprz

      Na dnie dużego naczynia wymieszać wszystkie składniki. Dodać sałatę oraz to, co zamierzamy użyć, a następnie przy pomocy dużych łyżek wymieszać od dna ku górze, uważając, by nie zmiażdżyć sałaty.

      Smacznego!

      Doma

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      piątek, 08 lutego 2013 18:54
  • czwartek, 07 lutego 2013
    • Lody wiśniowe

      Alternatywa dla pączków :) Tym razem z braku czasu na zakupy maksymalnie uprościłam standardowy przepis.

      Składniki na pudełko lodów

      pół litra kremówki
      1 serek homogenizowany o smaku naturalnym

      dżem wiśniowy (najlepiej domowy)

      Serek wymieszać z dżemem. Schłodzoną śmietanę ubić, stopniowo połączyć z serkiem.

      Następnym razem raczej dodam jogurtu zamiast serka, aby trochę zneutralizować smak, bo wyszedł baaardzo śmietankowy.

      lody wiśniowe

      Lody przez niską zawartość wody długo się rozmrażają, więc warto je nałożyć minimum 10 minut przed podaniem.

      Smacznego!

      Doma :) 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      czwartek, 07 lutego 2013 10:19
  • poniedziałek, 04 lutego 2013
    • Zupa jarzynowa na szyi indyczej

      W środę o 8:00 mam obronę pracy inżynierskiej, więc możecie trzymać kciuki :)

      A póki co uzupełniam witaminy!

      Składniki na garnek zupy

      włoszczyzna
      30 dag brukselki
      pół cebuli
      1 szyja indycza
      sól, pieprz
      śmietana/mleko

      Szyję indyczą umyć, zalać wodą do przykrycia, zagotować. Odlać tłuszcz unoszący się na powierzchni i gotować dalej przez około 45 minut na minimalnym ogniu. Jeśli brzydko pachnie, można na jakiś czas uchylić pokrywkę :)

      Włoszczyznę obrać, skroić w kostkę, wrzucić po około 45 minutach do garnka, brukselkę obrać i wrzucić w całości. Po około 15 minutach wrzucić pół cebuli. Gotować jeszcze ok. 5-10 minut. Na koniec wyłowić cebulę, dodać śmietanę lub mleko wymieszane z solą i pieprzem, zagotować.
      Odstawić na 10-15 minut, aby zupa ostygła oraz przeszła przyprawami. Można posypać natką pietruszki.

      zupa jarzynowa 

      Smacznego!

      Doma 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 04 lutego 2013 15:25
  • sobota, 02 lutego 2013
    • Różany deser

      Co tu dużo mówić :D Sama rozkosz! :)

      Składniki

      łyżka konfitury z płatków róży (dostępna np. w Piotrze i Pawle)
      2 naturalne serki homogenizowane
      (koniecznie bez żadnego aromatu! np. z mleczarni Naramowice)
      cynamon
      cukier puder

      Na miseczkę wyłożyć serki, dodać odrobinę cynamonu, cukru pudru oraz łyżkę konfitury z płatków róży.
      Wymieszać, odstawić na około 10 minut do lodówki.

      deser różany

      Niebiańsko delikatny :)))

      Smacznego :D

      Doma 

      P.S. Zachęcam do polubienia mnie na facebooku :) 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      sobota, 02 lutego 2013 17:13
    • Wątróbka z majerankiem na słodko

      Tak, tak, każdy na hasło wątróbka wykrzywia twarz i wspomina ten okropny twór podawany an stołówkach. Jednakże wątróbkę trzeba jeść ze względu na wartości odżywcze, które posiada... a ma ich całe mnóstwo (prawie wszystkie witaminy, w tym prawdziwe bogactwo B12, żelazo, kwas foliowy itd.)

      Kiedyś podałam przepis na wątróbkę z jabłkami i cebulą, tym razem postanowiłam trochę poeksperymentować, dodając więcej słodkiego, aby zachęcić największych oponentów :)

      Składniki na 2 osoby

      30 dag wątróbki drobiowej
      pół dużej cebuli
      1 kwaśne, twarde jabłko
      majeranek
      sól
      oliwa do smażenia
      marmolada/dżem (ja użyłam marmolady z pigwy)

      Cebulę lekko zeszklić na oliwie, wrzucić opłukaną wątróbkę, zmniejszyć ogień do połowy.
      Jabłko pokroić na ósemki. Gdy wątróbka podpiecze się z 1 strony, przewrócić ją, ułożyć ósemki wokół, jak na zdjęciu, trochę zwiększyć ogień. Posypać majerankiem, dodać równomiernie marmolady/dżemu. Przykryć, zmniejszyć ogień na minimum. Po 8-10 minutach odkryć i zwiększyć ogień. Na sam koniec delikatnie posolić (najlepiej po wyłączeniu, inaczej wątróbka zrobi się twarda).

      wątróbka na słodko

       

      Mogę śmiało powiedzieć, że to najlepsza wątróbka, jaką kiedykolwiek zrobiłam :)

      Smacznego!

      Doma 

      P.S. Zachęcam do polubienia mnie na facebooku :) 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      sobota, 02 lutego 2013 14:02
    • Uniwersalna Książka Kucharska

      Zastanawiając się, jaką dobrą książkę kucharską kupić sobie bądź komuś na prezent, okazuje się, że na rynku nie ma dużego wyboru. Większość publikacji zawiera przepisy, których składniki są trudno osiągalne bądź po prostu drogie, a same dania często praco i czasochłonne.

      Dziś chcę Wam przestawić kulinarne cudo z 1926 roku - Uniwersalną Książkę Kucharską, której autorką jest Maria Ochorowicz-Monatowa.

       

       

      W książce znajdziemy około 2200 przepisów prawdziwej kuchni polskiej, gustownie zaprezentowanych, wzbogaconych o rysunki.

       

      Oryginał kosztuje koło 600 - 700 zł, jest dostępny np. na Allegro. Można równiez zakupić reprint z cenie około 150 zł na przykład tutaj.

      Mam nadzieję, że któregoś dnia znajdzie się w mojej biblioteczce ;)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      sobota, 02 lutego 2013 11:13
  • piątek, 01 lutego 2013
    • Duszone warzywa z curry

      Środek zimy, czyli najgorszy okres dla warzywomaniaków :(

      Ale nic, są jeszcze warzywa z przechowalni, mam nadzieję, że do wiosny jakoś przetrzymam :)

      Tymczasem! Pierwszy raz postanowiłam wykorzystać curry w swojej kuchni.

      Składniki na 2 osoby 

      pęczek włoszczyzny
      pół cebuli
      2 ząbki czosnku

      nać pietruszki
      2 jajka (ja dałam białka 3 jajek, bo zostały mi po lodach)
      oliwa do smażenia
      curry  

      Cebulę zeszklić na oliwie, dodać czosnek, uważać, by nie przypalić. Warzywa zetrzeć na tarce o dużych oczkach, wrzucić na patelnię, podlać delikatnie przegotowaną wodą, przykryć, zmniejszyć ogień. Po 2-3 minutach odkryć, pozwalając wodzie odparować, posypać curry i znowu przykryć. Pod koniec wbić jajka.

       

      Po ściągnięciu z kuchenki posypać natką pietruszki.

      Łatwo, szybko, pachnąco i zdrowo :)

      Smacznego!

      Doma 

      P.S. Zachęcam do polubienia mnie na facebooku :) 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      piątek, 01 lutego 2013 17:49
  • czwartek, 31 stycznia 2013
    • Matcha ice cream, czyli lody z japońskiej zielonej herbaty

      Chodziły za mną od kilku miesięcy - lody z japońskiej zielonej herbaty. Matcha to nic innego jak sproszkowana zielona herbata. W Japonii wbrew powszechnemu wyobrażeniu nie pije się świetnie zaparzonych herbat lisciastych, ale właśnie ten proszek ;) Poza napojem, dodaje się go do słodyczy, deserów, lodów, ciast... jednym słowem matcha jest synonimem przyjemności i chwili zatrzymania.
      Dodatkowo dostałam od Roberta litr wykwintnej kościańskiej kremówki, więc nie mogłam zmarnować takiej okazji!

      Wzorowałam się na tym przepisie, konsultując go z Japonką :)

      Składniki na pudełko lodów:

      1 duży jogurt naturalny (400g, najlepiej Jana)
      2-3 żółtka
      5 łyżek cukru 
      (ja dałam cukru pudru, nie ma problemu z wymieszaniem)
      3/4 szklanki kremówki (koniecznie schłodzona!)
      2 łyżki herbaty matcha
      6-7 łyżek gorącej wody 

      Zmieszać gorącą (ok. 70-80 stopni) wodę z matchą, tworząc zieloną papkę, odstawić. Delikatnie roztrzepać żółtka w małym garnku, dodać cukier, wymieszać dokładnie. Stopniowo dodawać jogurt. Umieścić garnuszek na małym ogniu, ciągle mieszając. W ten sposób odparuje nam zbędna woda. Ja lekko zagotowałam, z uwagi na obecność żółtek. Gdy zacznie gęstnieć, całkowicie ostudzić w zimnej wodzie. Dodać matchę, dokładnie wymieszać.
      Kremówkę ubić i delikatnie dodać do całek masy, wymieszać dokładnie. 

      Lody matcha 

      Wlać masę do maszynki do robienia lodów i postępować zgodnie z instrukcją.
      Ja takiej maszynki nie posiadam, więc przelałam masę do prostokątnego pudełka z przykrywką i co 30 minut wolno mieszałam, łącznie 4 razy (tzw. czesanie lodów). Okazało się, że za mało, bo gdzie niegdzie wyszły kryształki lodu ;)

      lody matcha 

      Efekt końcowy baaardzo mnie zadowolił. Wyszły lekkosłodkie, bardzo śmietankowe i bardzo...matchowe? :) Właśnie za takimi tęskniłam!

      lody matcha 

       Smmmmacznego ! :D

      Doma 

      P.S. Zachęcam do polubienia mnie na facebooku :)   

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Matcha ice cream, czyli lody z japońskiej zielonej herbaty”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      czwartek, 31 stycznia 2013 16:54
  • sobota, 19 stycznia 2013
  • wtorek, 15 stycznia 2013
  • sobota, 12 stycznia 2013
  • czwartek, 03 stycznia 2013
    • Brukselka gotowana

      Nowy Rok zaczynamy od zdrowych gotowanych warzyw :)

      Brukselka zawiera m.in.: sód, potas, magnez, wapń, mangan, żelazo, miedź, cynk, fosfor, karoten, witaminę E, K, H, B1, B2, B3, B5, B6, C, a także kwas foliowy, dlatego jest zalecana kobietom w ciąży. 

      Składniki 
      brukselka
      sól
      mleko
      majeranek
      masło

      Brukselkę obrać z zabrudzonych zewnętrznych liści. Wrzucić na wrzącą, osoloną wodę, dodać ok. 1/4 szklanki mleka. Warto dodać także łyżeczkę majeranku - wyeliminujemy dzięki temu nieprzyjemne wzdęcia ;) Gotować odkryte przez ok. 10-15 minut. Na koniec odlać wodę, wstawić ponownie na kuchenkę, by woda ukryta między liśćmi odbarowała. Dodać łyżkę masła, wymieszać.

      brukselka 

      Smacznego!

      Doma 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      czwartek, 03 stycznia 2013 10:43
  • środa, 26 grudnia 2012
  • wtorek, 25 grudnia 2012
    • Uszka wigilijne

      Wyobrażacie sobie święta bez uszek?

      Ja też nie :) Nawet rok temu, spędzając święta za granicą, je przygotowałam. Samej było to nie lada wyzwanie, ale się udało.

      Wbrew temu, co mówi większość przepisów, nawet tych staropolskich, do ciasta NIE powinno dodawać się jajek, inaczej zrobi się ono twarde, a przecież chcemy uzyskać mięciutkie, pulchniutkie ucha :)

      Farsz warto przygotować dzień wcześniej.

      Niezbyt kwaśną kiszoną kapustę z beczki w razie potrzeby wypłukać, gotować w małej ilości wody przez 25 minut z uchyloną pokrywką.

      Suszone grzyby (najlepiej prawdziwki) zalać na noc wodą. Następnego dnia odsączyć, zalać świeżą wodą, gotować przez 25 minut.
      Grzyby połączyć z kapustą, wycisnąć, aby pozbyć się wody. Przepuścić przez maszynkę do mielenia na dużych oczkach. Odstawić w chłodne miejsce do dnia Wigilii.

      Tuż przed zrobieniem ciasta cebulę zeszklić na maśle, dodać do farszu, posolić, popieprzyć, wbić całe jajo, dodać skrojonej natki pietruszki, dobrze wymieszać. Jeśli jest za rzadkie, dodać bułkę tartą, ale lepiej tego uniknąć :)

      Ciasto

      Składniki

      mąka
      sól
      olej
      gorąca woda

      Proporcje są różne, trzeba sterować nimi na bieżąco. Na 0,8 kg mąki przypadają około 3 – 4 łyżki oleju, 3 grube szczypty soli i 150 – 200 ml wody.

      Mąkę przesiać na stole, posypać solą, uformować kopiec. Teraz robimy z niego wulkan – w środku tworzymy zagłębienie. Wlewamy tam lekko ostudzony wrzątek i widelcem zagarniamy mąkę do środka. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że dopiero po kilku minutach cała mąka zacznie kleikować, więc warto ostrożnie porcjować wodę. Gdy już widelec nie będzie wystarczający, zagnieść ciasto rękami, dodając przy tym oleju.

      Ciasto podzielić na 3 – 4 części, rozwałkować na prostokąt. Pociąć na kwadraty przy pomocy radełka.
      Rozłożyć farsz łyżeczką, zagiąć wzdłuż przekątnej na trójkąt, a następnie boki trójkąta założyć na siebie. W razie nie chciałoby się sklejać, zwilżyć boki ciasta wodą.

      Ulepione uszka kłaść na stole podsypanym mąką, aby się do niego nie przykleiły i przykryć ręcznikiem kuchennym.

      Wrzucać na osolony wrzątek, gotować 3 – 4 minuty od momentu zagotowania, gdy już wszystkie uszka wypłyną. Można przejechać drewnianą łyżką po dnie. Wyciągnąć na sitko, odsączyć, a następnie przełożyć na miskę. Można polać zeszkloną na maśle cebulą.

      uszka wigilijne

      Pyyycha.

      Smacznego!

      Doma

      P.S. Zachęcam do polubienia mnie na facebooku :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      wtorek, 25 grudnia 2012 13:02
    • Makówka, czyli cosik ze Ślonska

      Makówka to jedno z tych dań, bez których na Śląsku nie ma świąt. Przyrządza się je dokładnie tak, jak farsz makowy na makowiec z tego przepisu bez dodawania jajek.

      My robimy tak, że przyrządzając farsz makowy, ¼ odkładamy na makówkę. A skąd w ogóle ten pomysł na ziemi wielkopolskiej? Ano dlatego, że część rodziny pochodzi ze Śląska ;)

      Rano w dniu Wigilii należy pokroić bułkę paryską na kostki i pozostawić na talerzu, aby sczerstwiała.
      Wieczorem układamy ją w misce lub głębokim półmisku, nakładamy farszu makowego, mieszamy.
      Zalewamy  prawie wrzącym mlekiem prawie do wysokości farszu. Jeszcze gorące podajemy na stół.

      makówka

      Makówkę jemy łyżką w głębokim talerzu.

      Smacznego!

      Doma

      P.S. Zachęcam do polubienia mnie na facebooku :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Makówka, czyli cosik ze Ślonska”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      wtorek, 25 grudnia 2012 12:51
  • niedziela, 23 grudnia 2012
    • Makowiec cz. 2 Ciasto krucho-drożdżowe

      Ten przepis również pochodzi z książki „W staropolskiej kuchni” Barbary Zielińskiej z 1983 roku. Razem z tym farszem makowym tworzy doskonałą całość w postaci krucho – drożdżowego makowca tudzież strucli :) Ponownie – my robimy wszystko razy dwa, bo wychodzi wspaniale. Z 1 porcji wychodzą 2 makowce.

      Posiekać nożem, aby dobrze się złączyły, następujące składniki: 40dkg mąki pszennej, 15 dkg masła, 5 dkg drożdży rozmieszanych dokładnie w 3 łyżkach śmietany (lekko kwaśnej), ½ utłuczonej laski wanilii, 2 czubate łyżki cukru pudru, 2 całe jaja i 1 lub 2 żółtka, 1/3 drobno zmielonej soli.”

      My dałyśmy kwaśną śmietanę 18% i 4 żółtka, aby było mniej m. Ważne, by sól nie była gruboziarnista, inaczej się nie rozpuści równomiernie.

      Posiekane ciasto zagnieść rękami, powinno być niezbyt ścisłe i lśniące. Gotowe ciasto rozwałkowujemy cienko w kształcie prostokąta, pokrywamy farszem makowym (pozostawiając wolny margines szerokości 2 cm), zwijamy.

      farsz makowy

      Następnie z mamą robimy coś takiego, jak na zdjęciu.

      Makowiec ustawiamy na brzegu i zawijamy papier do pieczenia wokół, pozostawiając mu dużo miejsca do wyrośnięcia.

      Aby uniknąć spękania makownika, można go ponakłuwać ostrym drewienkiem.”

      My uprzednio smarujemy białkiem i nakłuwamy wykałaczką.

      Pieczemy 2 na dużej płaskiej blasze, wkładając do piekarnika, gdy osiągnie on temperaturę 100 stopni, a po ok. 10 minutach zwiększamy do 160 i pieczemy na tzw. „góra dół” (byle nie termoobieg, bo wysusza!). Na dół można wstawić blachę z wodą, dzięki czemu zachowamy wilgotność ciasta.
      Przyrządzając podwójną porcję, najlepiej schować połowę ciasta do lodówki, aby nie zaczęło rosnąć i gdy będzie zbliżać się koniec pierwszej partii, rozpocząć przygotowania kolejnych makowców.

      makowiec

       Smmmacznego! :)

      Doma

      P.S. Zachęcam do polubienia mnie na facebooku :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      niedziela, 23 grudnia 2012 22:46