Domowy poradnik domowy

czyli sekrety młodej gospodyni

Wpisy

  • piątek, 18 października 2013
    • Powidła z dyni

      Co zrobić, gdy w ramach niespodzianki otrzyma się ok. 10 - kilogramową dynię?

      dynia

      Można zrobić zupę, placuszki, można zamrozić, oddać część znajomym... ale wciąż dyni zostaje mnóstwo, więc pomyślałam, by zrobić powidła :) Dzięki temu jej objętość natychmiast zmalała i dała się zamknąć w kilku słoikach. Przynajmniej będzie na zimę.

      Składniki

      1,5 kg obranej dynii
      laska wanilii
      1 szklanka cukru
      1 cytryna
      gałka muszkatołowa
      cynamon

      Dynię pokroić w małe kawałki, wrzucić do rondla/garnka, podlać odrobiną wody i dusić pod przykryciem. Gdy zacznie puszczać sok, odkryć i często mieszać. Kiedy już rozgotuje się na masę (po 45 - 60 minutach), przetrzeć przez gęste sito, wsypać cukier, sok z cytryny, startą gałkę muszkatołową i cynamon, po czym smażyć na wolnym ogniu, mieszając, by powidła się nie przypaliły. Jeżeli masa stanie się odpowiednio gęsta, przelać do słoików, mocno zakręcić i ostudzić.

      powidła z dyni

      Smacznego!

      Doma:)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      piątek, 18 października 2013 17:37
  • niedziela, 13 października 2013
    • Rogaliki krucho-drożdżowe

      Mama dostała przepis od koleżanki na proste, szybkie rogaliki i rzeczywiście takie są. Jest z nimi mało pracy, a wyszły naprawdę pyszne! Są też dobrym sposobem na zużycie przetworów owocowych, których u nas tej zimy nie brakuje.

      Składniki na około 70 sztuk

      Ciasto

      1 kg mąki
      3 jajka
      3 łyżki cukru
      szczypta soli
      2 kostki masła
      10 dag drożdży+0,5 szklanki mleka+2 łyżeczki cukru (zrobić zaczyn)

      Lukier

      kwaśna śmietana 18%
      cukier puder

      Mąkę przesiać do miski, dodać resztę składników, zagnieść szybko ciasto. Powinno swobodnie odrywać się od ręki. Jeśli jest zbyt zbite, należy regulować jego gęstość kwaśną śmietaną.
      Podzielić je na 4 kule i wstawić na minimum godzinę do lodówki.

      Podzielić każdą kulę na pół, rozwałkować na koło i podzielić na 8 wycinków, a następnie je nadziać.

      rogaliki

      My pierwszą serię zrobiłyśmy z ucieranymi płatkami róż, potem z wiśniami z kompotu oraz dżemem jagodowym. Absolutnym numerem były oczywiście płatki róż ;)
      Zwijać w rulon, a końce zagiąć do środka. Ważne, by wycinki były wąskie. Nam niektóre wyszły za szerokie, przez co rogale uroooosły. Oprócz tego przy użyciu konfitur czy dżemu polecam rozsmarować go , by smak nie intensyfikował się w jednym miejscu, lecz był w całym rogaliku jednostajny :)

      rogaliki2

      Piec ok. 20 minut na jasnozłoty kolor w 150 stopniach w termoobiegu. Na dno piekarnika wstawić niewielkie naczynie z wodą - rogaliki będą delikatniejsze.

      Gdy całkowicie przestygną, wymieszać kwaśnej śmietany z cukrem pudrem w proporcji 1:3. Lukier musi nadawać się do rozsmarowywania go pędzelkiem.

      Nie mogłyśmy wybrać, które zdjęcie lepsze, dlatego wstawiam oba ;)

      rogaliki3

      rogaliki4

      Smacznego!

      Doma:)

      P.S. Zachęcam do polubienia mojego fanpage'u na Facebooku :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Rogaliki krucho-drożdżowe”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      niedziela, 13 października 2013 16:05
  • piątek, 11 października 2013
    • Paszteciki z pieczarkami na kruchym cieście

      - Wybieraj, paszteciki czy pierogi leniwe?
      - Wolę paszteciki, ale pewnie leniwe będą szybciej.
      - Będą, ale jeśli mi pomożesz...

      No i wygrały paszteciki ;) Wyszły kruchutkie, miło rozpadające się w ustach, idealne jako dodatek do zupy. Na pewno powtórzymy przepis, ale wypróbujemy też warianty na słodko i bardziej słono.

      Składniki na ok. 20 sztuk

      Ciasto

      0,5 kg mąki
      2 jajka
      3-4 łyżki kwaśnej śmietany
      pół kostki masła
      sól

      Farsz

      0,7 kg pieczarek
      2 średnie cebule
      masło

      Mąkę przesiać z solą, dodać resztę składników, szybko zagnieść, wstawić do lodówki.

      Pieczarki i cebulę obrać. Cebulę skroić w kostkę i zeszklić na maśle. Następnie dodać pieczarki pokrojone w ósemki, podlać odrobiną przegotowanej wody i dusić przez około 10 minut. Podsmażać dalej, aż odparuje cała woda, wtedy posolić i popieprzyć.

      Piekarnik rozgrzać do 210 stopni.

      Ciasto wyjąć z lodówki i rozwałkować na cienkie płaty, podsypując mąką. Pokroić w kwadraty, nałożyć farsz i ulepić w dowolny kształt, np. pierogów.

      Piec na pergaminie bądź blasze wysmarowanej olejem przez 15-20 minut w zależności od grubości ciasta.

      Gdy trochę ostygną, są najlepsze :)

      paszteciki z pieczarkami

      W tle nasza pralka :) Niestety to w tym miejscu pada najlepsze światło :P

      Smacznego!

      Doma

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      piątek, 11 października 2013 19:29
  • środa, 09 października 2013
    • Sernik Kinder Bueno

      Po dwóch latach różnych miejsc zamieszkania wreszcie doczekałam się swojego piekarnika. Co prawda ten jest gazowy, a że nigdy w takim nie piekłam, przysporzyło mi to wielu przygód ;) Ostatecznie efekt wyszedł całkiem nieźle, więc publikuję przepis. Dziękuję Mateuszowi za porcję domowego twarogu, bo bez tego nie byłoby sernika :)

      Spód

      Wykonujemy go jak w tym przepisie.

      Masa serowa

      Jak u Cukrowej Wróżki . Oczywiście spód też można zrobić według jej przepisu, ale moim zdaniem tradycyjny jest i zdrowszy, i lepszy. Zamiast Nutelli wybrałam SuperKrem Czekoladowy z Czarnkowa (jest pyszny!).

      Czyli tak.

      Mąkę przesiać z proszkiem, wszystkie składniki posiekać i szybko zagnieść. Wsadzić do lodówki. W tym czasie przygotować masę serową.

      Twaróg ucieramy z cukrem. Dodajemy po jednym jajku. Dodajemy jogurt, mleko w proszku i nutellą. Miksujemy i stopniowo dodajemy śmietankę kremówkę. Masę wylewamy na przygotowany spód (należy wykleić nim masę do tarty lub małą blachę, bo z tortownicy wycieknie masło). 

      Pieczemy ok. 1 godziny w 160 stopniach. Na najniższej półce piekarnika możemy w tym czasie ustawić naczynie z parującą wodą – dzięki temu sernik będzie delikatniejszy.

      Nie wiem, czy to dobry pomysł, bo przez to mój sernik nasiąknął wodą i zrobił się lejący. Dopiero gdy następnego dnia odparowała zeń woda, miał właściwą konsystencję.

      Sernik studzimy w uchylonym piekarniku. Potem możemy wstawić go do lodówki.

      Nie robiłam górnej pokrywy śmietankowej. Pomimo początkowej rozpaczy wywołanej konsystencją sernika, okazało się, że następnego dnia ciasto było całkiem smaczne ;) Choć następnym razem nie będę tyle cudować z masą, bo jednak preferuję tradycyjne wydanie.

      sernik kinder bueno

      Smacznego!

      Doma

      P.S. Zachęcam do polubienia mojego fanpage'u na Facebooku :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Sernik Kinder Bueno”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      środa, 09 października 2013 14:10
  • wtorek, 08 października 2013
    • Zupa cebulowa z soczewicą

      Może zacznę od pochwalenia się moim nowym skarbem :)

       Ksiażka Kucharska

      Sprawiono mi wielką niespodziankę i kupiono wymarzoną książkę kucharską  na urodziny, a nie, tak jak planowałam, na ślub za X lat :)

      Miałam ugotować zupę z soczewicy. Szukając u p. Monatowej przepisu, rzuciła mi się w oczy zupa cebulowa. Uwielbiam ją i w tym momencie pomyślałam, dlaczego właściwie nigdy nie spróbowałam zrobić jej sama? W końcu nie co dzień chodzi się do francuskiej restauracji, więc czas najwyższy się nauczyć. Wyszła wspaniała, naprawdę polecam! Soczewica jest moim własnym wymysłem, ale świetnie się wkomponowała w smak zupy :)

      Składniki

      włoszczyzna
      wołowina (najlepiej rostbef, ale może też być i gulaszowa)
      6 cebul
      ¼ kostki masła
      nać pietruszki/koperek
      soczewica (opcjonalnie)

      Ugotować rosół. Jeśli używamy soczewicy, należy namoczyć ją dzień wcześniej tak jak fasolę i dodać pod koniec gotowania mięsa. Cebulę pokroić w kostkę i zeszklić na dużej ilości masła. Mięso wyciągnąć i pokroić w kostki, rosół przetrzeć przez sito lub zblendować (ja zostawiłam warzywa w kostkach i też było dobre ;) ) i wrzucić do niego cebulę. Lepiej nie przesadzać wcześniej z doprawianiem, by pozwolić cebuli wypełnić przestrzeń smakową zupy :) Wymieszać, dodać mięso, odstawić do ostygnięcia. Podawać z posiekaną natką pietruszki/koperkiem.

      zupa cebulowa

      Polecam nie zabielać.

      Smacznego!

      Doma

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      wtorek, 08 października 2013 13:43
  • środa, 25 września 2013
    • Domowy cukier waniliowy

      Pamiętam, gdy kiedyś w internecie pojawił się obrazek zwracający uwagę, iż to, co mamy dodają do ciasta, to cukier wanilINowy, a nie waniliowy. Był to dla mnie nie lada szok :) Zamiast wanilii dodaje się tamt syntetycznych aromatów, by obniżyc cenęproduktu.

      Ostatnio zamówiłam grupowo przyprawy na Allegro, m.in. laski wanilii, więc Ola podsunęła mi pomysł domowego cukru waniliowego, za który bardzo dziękuję!

      Składniki

      laska wanilii
      cukier
      szklany słoik

      Wanilię przekroić wzdłuż, wydłubać ziarna, a laskę przekroić na 3-4 części. Do wybranej wielkości słoika wsypać cukier, dodać wszystkie części laski i ziarna, dokładnie wymieszać. Trzymać zamknięte przez minimum tydzień. Voila! Mamy gotowy domowy prawdziwy cukier waniliowy :)

      cukier waniliowy

      Zrobiłam też ekstrakt, ale jeszcze nie jest gotowy, więc o nim będzie innym razem.

      Doma

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      środa, 25 września 2013 12:44
  • wtorek, 24 września 2013
    • Tarta z dynią i serem feta na cieście francuskim

      Dyni mieliśmy tyle, że trzeba było ją jakoś spożytkować. Tym razem padło na słoną tartę. Jest bardzo prosta i szybka w przygotowaniu :)

      Składniki

      0,8 kg obranej dyni
      opakowanie ciasta francuskiego
      kostka sera feta
      tymianek
      gałka muszkatołowa
      masło

      Dynię pokroić w kostki ok 1,5x1,5 cm, wysypać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i podpiec - ok. 20 minut w 200 stopniach. Musi zrobić się miękka i trochę odparować (dynia to prawie sama woda).

      Ser feta pokroić w kostkę i opłukać w zimnej wodzie. Ciasto francuskie rozłożyć na blasze i uformować wysokie brzegi. Upieczoną dynie przesypać do miski, dodać pokruszony w palcach ser feta, tymianek, trochę masła oraz trochę startej gałki. Szybko wymieszać i wysypać na ciasto. Jeśli zostało nam trochę ciasta, można położyć je na górę dla dekoracji.

      Piec 20 minut w 180 stopniach.

      tarta z dynią i serem feta

      Podając, najlepiej kroić na paski w poprzek, inaczej może się rozlecieć.

      Smacznego!

      Doma :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      wtorek, 24 września 2013 11:32
  • środa, 18 września 2013
    • Wątróbka ze śliwkami i cebulą

      Kontynuuję wątróbkowe eksperymenty. Kiedyś posmakowałam wątróbki z powidłami i pomyślałam wtedy, jak smakowałaby ze świeżymi śliwkami. Przypomniała mi się ta myśl, więc postanowiłam spróbować ;)

      Składniki na 1 osobę

      4 wątróbki drobiowe
      pół małej cebuli
      4 duże, dojrzałe śliwki, np. węgierki
      cynamon, olej do smażenia
      świeża mięta

      Wątróbkę umyć, w miarę możliwości odciąć białe części. Wrzucić na małą ilość średnio rozgrzanego oleju. Smażyć na średnim ogniu. Po 5 minutach przewrócić na drugą stronę, a po kolejnych 5 wrzucić przepołowione śliwki bez pestek. Dusić pod przykryciem do momentu gdy śliwki puszczą sok, dodać cynamon i ponownie przykryć, maksymalnie zmniejszając ogień. Po kilku minutach wyłączyć. Wątróbki powinny już być uduszone i mimo braku soli bardzo smaczne ;)

      wątróbka ze śliwkami

      Dobrze w smaku komponują się liście świeżej mięty.

      Smacznego!

      Doma :)

      P.S. Zachęcam do polubienia mojego fanpage'u na Facebooku :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      środa, 18 września 2013 19:43
  • wtorek, 17 września 2013
    • Ciasto Piniata

      Zbliżały się urodziny naszego kolegi, więc trzeba było wymyślić jakiś wypiek. Jak zawsze w tej kwestii poradziłam się cukrowej wróżki. Padło na ciasto piniatę. Piniata wywodzi się z Ameryki Łacińskiej i oznacza wielką papierową kulę wypchaną słodyczami, którą strąca się kijem, mając zawiązane oczy. Jest to tradycyjna zabawa na Boże Narodzenie oraz dziecięcych imprezach urodzinowych (łatwo można wykonać ją w domu).

      Ktoś wpadł na pomysł ciasta piniaty - wielkiej kuli wypełnionej cukierkami. Kolorowo, słodko... wprost idealnie :)

      Składniki

      Przepis pochodzi stąd, poniżej podaję już po moich modyfikacjach.

      Na 1 babkę (potrzebne będą 2!)
      2 jaja
      1 szklanka maślanki/kefiru/zsiadłego mleka
      1 i 3/4 szklanki maki
      1/2 szklanka cukru
      1 1/2 płaskiej łyżeczki proszku do pieczenia
      1/2 szklanki oleju
      1/2 waniliowego serka homogenizowanego
      szczypta soli
       
      Krem
      300 g twarożku śmietankowego lub twarogu sernikowego
      300 ml śmietanki kremówki 30 lub 36%
      1/3 szklanki cukru pudru
      1 waniliowy serek homogenizowany
       
      Wypełnienie
      draże, żelki, czekoladki, ciasteczka, orzeszki… – co kto lubi.

      Mąkę przesiewamy z proszkiem do pieczenia i solą. Mieszamy z cukrem.
      Jajka roztrzepujemy z olejem, wanilią i maślanką.
      Łączymy zawartość obu misek, dodajemy serek waniliowy i mieszamy widelcem do połączenia składników. Ciasto nakładamy do natłuszczonej i lekko wysypanej mąką formy.
      Pieczemy ok. 45 minut w 180 stopniach (ja piekłam najpierw 20 minut w 170, a potem 30 minut w 180, ab babka nie przypaliła się od góry). Studzimy chwilę w piekarniku, a następnie delikatnie wyjmujemy babkę z formy.
       
      W ten sam sposób pieczemy drugą babkę.
       
      Obie babki ustawiamy podstawą do góry i drążymy za pomocą noża lub łyżeczki. Otwór powinien być spory, ale ścianki z ciasta nie powinny być cieńsze niż 1 cm, żeby Piniata utrzymywała swój kształt!
       
      Twarożek ucieramy z cukrem pudrem i serkiem. Stopniowo dodajemy śmietankę, miksując do uzyskania puszystego kremu.
       
      Do jednej z babek nakładamy słodkości, formując z nich mały pagórek. Na brzegu nakładamy trochę kremu, który połączy obie części.
      Na babkę ze słodyczami nakładamy drugą babkę i lekko ją dociskamy. Całość smarujemy kremem i dowolnie dekorujemy. Przechowujemy w lodówce.

      Jeśli tort wykonujemy dzień wcześniej, lepiej zostawić jego wypełnienie i kremowanie na dzień następny. Inaczej cukierki zaczną się rozpuszczać i nie uzyskamy efektu wysypania. To właśnie przytrafiło się mi :)

      Niestety z ogólnej ekscytacji jedyne zdjęcie, jakie zrobiono, to telefonem, więc zamieszczam je poniżej.

      ciasto piniata

      Wizualnie nie jestem z niego zadowolona, u Cukrowej Wróżki wygląda dużo lepiej, ale wyszło napraaawdę smaczne ;)

      Doma

      P.S. Zachęcam do polubienia mojego fanpage'u na Facebooku :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      wtorek, 17 września 2013 12:16
  • piątek, 13 września 2013
    • Placuszki z dyni

      Skoro już postanowiłam pobawić się dynią na 1 danie, dlaczego nie użyć go w drugim?

      Przepis wynalazła moja mama w „Przepisie na Ogród”. W domu się sprawdził, u nas też. Placuszki znikały szyyybko :)

      Składniki na ok. 22 sztuki

      0,8 kg dyni
      3 jaja
      1 szklanka mąki
      sól, pieprz
      olej do smażenia
      Ja jeszcze dodałam gałkę muszkatołową i cynamon do smaku.

      Dynie obrać i utrzeć na dużych oczkach. Do miseczki wbić jajka, posolić, dodać cynamon, pieprz i startą gałkę, roztrzepać widelcem i połączyć z dynią. Wsypać mąkę, wlać ok. 2 łyżek oleju i dokładnie wymieszać. Można odstawić na 15-20 minut, lecz trzeba uważać, by dynia nie zdążyła puścić soku – inaczej trzeba dodać więcej mąki. Konsystencja ciasta powinna przypominać to na placki ziemniaczane.

      Smażyć na złoty kolor na rozgrzanym oleju, lecz niezbyt głębokim, bo placki go natychmiast wchłoną. Podawać na ciepło. Nam najbardziej smakowały posypane cukrem pudrem :)

       placuszki z dyni

      Smacznego!

      Doma :)

      P.S. Zachęcam do polubienia mojego fanpage'u na Facebooku :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      piątek, 13 września 2013 09:55
    • Krem z dyni z wanilią

      Sezon rozpoczęty, czas wziąć się za dynię! Pomysł podsunęła Sylwia, mówiąc, że nigdy nie robiła zupy z dyni. Ja też nie, więc czas najwyższy było to zmienić!
      Przepis podejrzałam na kwestii smaku.

      Dziękuję Muńko za blender i Mateuszowi za dostawę domowych produktów :)

      Składniki na 5 porcji

      bulion
      0,8 kg dyni
      1 łyżka oliwy

      1 laska wanilii
      1 cebula
      masło, sól

      Ugotować bulion. Ja najpierw godzinę gotowałam udko kurczaka, a potem dodałam skrojoną włoszczyznę, sól, pieprz i poczekałam, aż wszystko będzie półtwarde.

      Cebulę zeszklić na maśle i oliwie, dodać obraną dynię startą na dużych oczkach, doprawić solą, smażyć przez 10 minut. Dodać do bulionu, gotować pod przykryciem przez 15 minut do miękkości dyni.
      W połowie gotowania dodać wyłuskane ziarenka wanilii oraz pustą laskę (laskę należy przekroić wzdłuż i wyskrobać ziarna).
      Zmiksować na puree, doprawić pieprzem i startą gałką muszkatołową. Odstawić na minimum 30 minut, by przeszło przyprawami.

      krem z dyni

      Proste, szybkie, smaczne i pachnące :)

      Smacznego!

      Doma

      P.S. Zachęcam do polubienia mojego fanpage'u na Facebooku :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      piątek, 13 września 2013 09:25
  • sobota, 10 sierpnia 2013
    • Pierogi z serem, malinami i jagodami

      Sezon malinowo-jagodowy trwa w najlepsze, więc postanowiłam z niego skorzystać, nim wyjadę na wakacje. Po powrocie już niestety nie mam co liczyć na owoce leśne.

      Połączenie serowo-malinowo-jagodowe przyszło ot tak. Kiedyś próbowałam gdzieś pierogów serowo-truskawkowych i pamiętam, że bardzo mi wtedy smakowały :) Dlatego postanowiłam spróbować kombinacji 3 pysznych darów polskiej ziemi! :D

      Mateuszowi dziękuję za najlepszy na świecie domowy twaróg i dzielne ugniatanie i wałkowanie ciasta ^_^

      Ciasto

      0,5 kg mąki pszennej
      0,5 szklanki wrzątku
      1 łyżka oleju
      sól

      Farsz

      ok. 0,3 dag twarogu (im bardziej wiejski, tym lepiej :) )
      1 serek homogenizowany waniliowy (najlepiej z lokalnej mleczarni, a nie Danio)
      maliny, jagody
      cukier

      Warto zacząć od przygotowania farszu. Maliny i jagody umyć, z jagód powybierać liście. Twaróg wycisnąć przez kuchenny ręcznik, połączyć z serkiem i posłodzić do smaku.

      Mąkę przesiać na stole ze szczyptą soli, na środku zrobić dół, wlewać tam powoli wrzątek, zagarniając mąkę widelcem. Gdy zacznie klejkować, podwinąć mankiety i ruszyć do boju :) W tym momencie woda wciąż jest gorąca, więc uważajcie. Na początek lepiej dać mniej wody i później w trakcie ugniatania dolewać w miarę potrzeby oraz dodać olej.
      Kiedy ciasto będzie gładkie, podzielić je na 2 lub 3 porcje i rozwałkować równomiernie na ok. 2-3 mm. Przy pomocy szklanki wycinać kółka o średnicy 7 cm. Łyżeczką nakładać farsz i po kilka owoców, złożyć na pół, skleić. Jeśli ciasto nie chce się łączyć, należy je zwilżyć zimną wodą (lub śliną ;) ).

      Ulepiwszy 1. część pierogów, można już wstawić 2,5 litra wody w dużym garnku, należy ją posolić i dodać łyżkę oleju. Pierogi wrzucać partiami na wrzącą wodę. Gotować przez 3 minuty od wypłynięcia (a nie zagotowania się wody), można zamieszać co jakiś czas, by nie przywarły.

      Wyławiać na sitko, by ociekły, a następnie przełożyć je na miskę, dodać trochę masła i voila! Pyszne pierogi gotowe :)

      pierogi z serem, malinami i jagodami

      Smacznego!

      Doma :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      sobota, 10 sierpnia 2013 16:05
  • czwartek, 01 sierpnia 2013
    • Matcha pancakes

      Jakoś mnie wzięło na japońskie klimaty :) Jak już pisałam kiedyś, japońska zielona herbata, to nic innego jak zielony PROSZEK ;) Dlatego idealnie nadaje się na desery, ciasta, frappe itd.

      Można ją dostać np. w Almie.

      Składniki na ok. 15 sztuk

      2 jajka (ja dałam 3 białka i 1 żółtko, bo mi zostały po maseczce jajecznej ;) )
      2/3 szklanki mleka
      4 łyżki masła
      1 łyżeczka cukru wanilinowego
      2 łyżki matchi
      1 szklanka mąki
      1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
      szczypta soli

      Białka ubić w osobnej misce.
      Mąkę przesiać z solą, matchą i proszkiem, dodać masło, cukry, żółtka, mleko i miksować przez kilka minut. Pod wpływem temperatury matcha traci swoje walory smakowe, dlatego ważne, by nie robić tego za długo!

      Dodać białka i ręcznie wymieszać. Odstawić ciasto na ok. 20 minut.

      Smażyć na rozgrzanej patelni z odrobiną masła.

      matcha pancakes

      matcha pancakes

      Można je jeść same lub z syropem, bitą śmietaną... ja wybrałam kremowy serek z Wielunia ("Mój ulubiony").

      Smacznego!

      Doma :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      czwartek, 01 sierpnia 2013 21:18
  • sobota, 13 lipca 2013
    • Domowe kruche krówki

      Krówki! Chyba nie da się ich nie lubić :) Jedni wolą ciągutki, inni mordoklejki... ja najbardziej lubię kruche, gdy lekko nadgryzając, całość rozpada się i rozpuszcza w ustach. Mniaaam!
      Od paru lat myślałam o zrobieniu ich w domu, ale jakoś nigdy nie mogłam się zabrać. Od maja już prawie odliczałam tygodnie do wakacji, kiedy to będę miała czas stać przy garnku i mieszać ;) Nadszedł wreszcie ten cudowny dzień! :D Przepis jest bardzo prosty, ale czasochłonny. Najlepiej siedzieć z kimś w kuchni, aby czas szybciej płynął ;)

      Składniki

      2 kremówki w kubku (niesterylizowana)
      2 szklanki cukru
      0,5 kostki masła (masła, nie margaryny!)
      cukier wanilinowy

      Do garnka lub patelni wrzucić wszystkie składniki. Podgrzewać, ciągle mieszając, przez ok. godzinę. Masa powinna ciągle 'bąbelkować' i parować. Gdy zacznie wyraźnie gęstnieć i nabierze brązowego koloru, podgrzać mocniej, energicznie mieszając. Kiedy już masa zacznie się przypalać, zdjąć z ognia i przelać do przygotowanego naczynia zroszonego od środka wodą. Należy to zrobić szybko, ponieważ masa prędko zastyga. Kroić jeszcze letnie, przełożyć do szklanego naczynia.

      Ja wybrałam garnek, ale przez to dłużej mieszałam, bo aż godzinę i 20 minut, więc następnym razem wypróbuję patelnię. Mogłam też trochę mocniej podgrzewać, bo krówki nie wyszły tak kruche, jak powinny, czyli mają za dużo wody.

      domowe krówki

      Ale jak na pierwszy raz jestem zadowolona - kupne krówki naprawdę się do tych nie umywają :) Masę można by też przelać do formy na czekoladki, aby nadać im jakiś ciekawy kształt.

      Smacznego!

      Doma:)

      P.S. Zachęcam do polubienia mojego fanpage'u na Facebooku :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      sobota, 13 lipca 2013 14:38
  • środa, 10 lipca 2013
    • Lody malinowe z melasą

      Mój dotychczasowy nr 1!!! :D Była promocja na maliny, więc zamiast kupować chałwy na lody, postanowiłam zrobić lody malinowe! Jako że są to owoce, problemem staje się dodatkowa woda, stąd przepis podstawowy trzeba ubogacić mlekiem w proszku. Oprócz tego nie chciałam słodzić zwykłym cukrem, wiec postanowiłam wreszcie spróbować zakupionej kilka miesięcy temu melasy trzcinowej i tak wyszło deserowe cudo :D

      Składniki

      400 ml kremówki (polecam tę "w kubeczku", nie jest sterylizowana)
      2 jaja
      1 łyżka melasy trzcinowej
      2,5 opakowania malin
      1/3 szklanki mleka w proszku
      odrobina cukru

      W pierwszej misce ubić białka z 1/3 łyżki melasy i mlekiem w proszku (dodać, gdy już białko zacznie się ścinać), w drugiej śmietankę, a w trzeciej żółtka z drugą częścią melasy, miksować do koloru cappuccino. Maliny umyć, zdusić delikatnie widelcem, posypać odrobiną cukru.

      Delikatnie połączyć zawartość trzech misek razem z malinami i przełożyć do plastikowego pojemnika. Nakryć folią i zamrażać min. 7 godzin.

      lody malinowe z melasą trzcinową

      Następnym razem zaleję masę do małych kubeczków i powtykam patyczki, ponieważ wychodzą naprawdę gęste, więc idealnie nadają się do jedzenia z patyka :)

      lody malinowe z melasą trzcinową

      Smmmmmacznego!

      Doma :)

      P.S. Zachęcam do polubienia mojego fanpage'u na Facebooku :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      środa, 10 lipca 2013 19:12
  • wtorek, 09 lipca 2013
    • Opiekana kanapka z oscypkiem

      Dziś trochę góralskich klimatów. Dostałam całkiem duży oscypek i zastanawiałam się, co z nim zrobić. Na kanapki jest za gorąco, sałatki mi się nie chciało... poszukałam w sieci i znalazłam! Grillowana kanapka z oscypkiem - na to zawsze jest odpowiednia pora :)

      Dziękuję Ali za podarek :)

      Składniki

      1 bułka grahamka
      1 pomidor

      2 plastry gotowanej szynki
      kilka plastrów oscypka
      trochę masła
      odrobina cebuli

      Bułkę przekroić na pół i bardzo delikatnie posmarować obie strony. Obłożyć oba boki cienkimi plastrami oscypka. Ułożyć szynkę i złożyć kanapkę. Włożyć do mocno nagrzanego opiekacza/grilla elektrycznego i ścisnąć. Pomidora i cebulę kroimy na plastry.

      Kanapkę opiekać do momentu aż bułka się zarumieni i będzie chrupiąca a oscypek się stopi. Wyjmujemy kanapkę i otwieramy nożem, ułożyć pomidory oraz cebulę. Złożyć kanapkę. Odradzam sosy, bo zabiją smak sera!!

      Grillowana kanapka z oscypkiem

      Trudno się jej oprzeć :D

      Smacznego!

      Doma :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      wtorek, 09 lipca 2013 17:12
  • poniedziałek, 08 lipca 2013
    • Hiszpańskie tortas

      Gdy spędzałam Boże Narodzenie w Andaluzji, pewnego ranka obudził mnie smakowity zapach. To tata mojej przyjaciółki od rana smażył tortas. Trudno mi je jakoś zdefiniować. Są trochę podobne do faworków, ale dużo prostsze i z mniejsze ilości składników. W Hiszpanii serwuje się je na śniadanie, najczęściej niedzielne. Ja je przyrządziłam jako przekąskę na spływ kajakowy - rozeszły się w mig ;)

      Składniki

      mąka
      sól
      proszek do pieczenia
      trochę ciepłej wody
      oliwa z oliwek
      (ja dodałam jeszcze trochę cynamonu i cukier, aby później ich nie posypywać)

      Mąkę przesiać z proszkiem, dodać sól, wodę. Zagnieść szybko ciasto - powinno mieć konsystencję jak na pierogi. Rozwałkować na bardzo cienką warstwę.

      W rondelku rozgrzać oliwę, smażyć w niej kawałki ciasta na złoty kolor. Ja nie doczytałam i rozwałkowałam je na aż 5 mm, przez co musiałam je przewracać na drugi bok. Wyszły baaardzo pulchne ;)

      Tortas

      Hiszpanie serwują je z gorącą czekoladą lub kawą, stąd wolałam dodać cukier już do masy, aby można było je szybko pochłonąć ;)

      Smacznego!

      Doma

      P.S. Uważajcie, by nie doprowadzić oliwy do dymienia - oznacza to, że zaczyna się palić.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 08 lipca 2013 19:15
  • wtorek, 02 lipca 2013
    • Domowy batonik Milky Way

      Zainspirowana przepisem Cukrowej Wróżki na batoniki Milky Way domowej roboty (przepis), postanowiłam go kiedyś wypróbować. Dla mnie jest to smak dzieciństwa. Z chęcią kupowałabym batoniki i teraz, ale ich skład mnie odrzuca. Pełno utwardzonych tłuszczy i innych okropieństw. Co zatem stoi na przeszkodzie, by zrobić je samemu? ;)

      Składniki

      1 białko
      1/4 szklanki wody
      1/3 szklanki miodu
      (naturalnego)
      0,5 szklanki cukru
      szczypta soli
      30 g + 70 g gorzkiej czekolady
      1/6 szklanki mleka w proszku
      (mleka, nie zabielacza do kawy; można je dostać np. w Piotrze i Pawle)

      Postępujemy według Cukrowej Wróżki:

      Miód, cukier i wodę umieszczamy w garnuszku, najlepiej z grubym dnem lub teflonowym i podgrzewamy, mieszając do rozpuszczenia cukru. Tutaj przydaje się wspomniany termometr. Mieszanina powinna osiągnąć ostatecznie ok. 130 stopni. Ja kierowalam się wyglądem – miała karmelowy kolor i bąbelkowała sobie przez jakieś 5 minut.

      Kiedy masa się podgrzewa, ubijamy białko na sztywną pianę, a czekoladę (30 g) podgrzewamy do rozpuszczenia w kąpieli wodnej.

      Gorący miód wlewamy cienkim strumieniem do białka, miksując na wysokich obrotach. Miksujemy do czasu wyraźnego zgęstnienia naszego nugatu. Dodajemy czekoladę i przesiane mleko, oraz sól. Miksujemy do połączenia. Wylewamy do foremki wyłożonej pergaminem i odstawiamy do ostygnięcia, a następnie do lodówki na 2 – 3 godziny.

      Po tym czasie mamy do wyboru różne opcje. Ja moczyłam ręce w zimnej wodzie i formowałam kuleczki. Ale można też kroić nożem maczanym w gorącej wodzie. Zależy, jaka konsystencja wyjdzie. Jak mówiłam, moje ciągle były troche lepkie. Może za krótko czekałam. :)

      Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli. Kawałki nugatu maczamy w czekoladzie – robimy to bardzo szybko, bo pod wpływem ciepła topi się! Widać, jak rozpłaszczyły się po tym zabiegu moje kuleczki. :) Odkładamy do zastygnięcia.

      Mi niestety masa wyszła zbyt lejąca, więc czekoladę do obtaczania wlałam do całej masy, dodając też więcej mleka w proszku i wsadziłam do lodówki. Wyszła Milky-wayowa masa z kawałkami czekolady ;)

      Milky Way

      I zamiast w kulkach serwowałam go w szklance ;)

      Milky Way

      Smacznego!

      Doma :)

      P.S. Zachęcam do polubienia mojego fanpage'u na Facebooku :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      wtorek, 02 lipca 2013 21:35
  • poniedziałek, 01 lipca 2013
    • Lody stracciatella bez maszynki

      Kremówki w lodówce schłodzone, jajka wiejskie są. Następne lody, jakie planowałam zrobić, miały być o smaku chałwy, ale pod ręką akurat miałam mleczną czekoladę, którą dostałam za pożyczenie notatek. Najpierw kombinowałam, co z tą czekoladą zrobić - stopić, pokruszyć, zmiksować z żółtkami czy nie... w końcu mnie oświeciło! Zetrę na tarce i zrobię lody stracciatella! ;) Wyszły aż 2 pudełka, bo przedawkowałam śmietanę. Mi krówkowe (przepis) smakowały bardziej, ale oba pudełka zniknęły od razu, więc można uznać, że się udały ;)

      Składniki

      2 jaja
      300 ml kremówki
      (ja przez pomyłkę dałam 600!)
      10 dag cukru
      1 łyżka przegotowanej wody

      W pierwszej misce ubić białka z połową cukru, w drugiej śmietankę, a w trzeciej żółtka z drugą połową cukru oraz wodą, miksować do białości.

      Czekoladę zetrzeć na tarce z dużymi oczkami.

      Delikatnie połączyć zawartość trzech misek razem z czekoladą i przełożyć do plastikowego pojemnika. Nakryć folią i zamrażać min. 12 godzin.

      Można dać mniej cukru i serwować np. ze stopionymi krówkami... to mój pomysł na następny przepis ^^

      lody striaccatella

      Smacznego!

      Doma :)

      P.S. Zachęcam do polubienia mojego fanpage'u na Facebooku :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 01 lipca 2013 19:40
  • niedziela, 30 czerwca 2013
    • Puchate naleśniki waniliowe z serem

      Mając 12 lat, dostałam kolorową ulotkę reklamującą produkty Dr Oetkera, używając postaci Kubusia Puchatka. Były i kangurowe diamenty, i przysmaki Tygryska, lecz moją uwagę przykuły Puchatynki. Obrazek pokazywał Kubusia Puchatkapodrzucającego grube naleśniki na patelni. Postanowiłam, że kiedyś muszę je zrobić.

      W ten sposób już od kilku dobrych lat mam unikatowy przepis na waniliowe naleśniki, który minimalnie zmodyfikowałam. Wychodzą grube, miękkie i maksymalnie waniliowe :) Ja najbardziej lubię serwować je z serem na słodko. Od Mateusza dostałam wieeelką porcję wiejskiego twarogu, od Magdy wiejskie jajka, więc pozostało tylko to dobrze wykorzystać! :)

      Składniki na 8 naleśników

      Ciasto

      0,4 kg mąki
      3/4 szklanki mleka (nie UHT!)
      1/3 szklanki cukru (można więcej, ale ja wolę słodkie nadzienie)
      2-3 jaja
      budyń waniliowy

      1 łyżeczka proszku do pieczenia
      cukier wanilinowy
      masło, sól, cynamon (po trochu wszystkiego)

      Nadzienie

      0,4 kg twarogu (najlepiej na wagę, abi nie miał dużo wody)
      homogenizowany serek waniliowy
      cukier wanilinowy

      Ubić białka. W osobnym naczyniu zmiksować żółtka i resztę skłądników. Dolewać stopniowo mleka. Należy uzyskać średnio gęstą konsystencję. Następnie łyżką połączyć masę z białkami, nie mieszając zbyt dużo. Odstawić na pół godziny.

      Twaróg dokładnie wymieszać z cukrem i serkiem.

      Smażyć na maśle na średnim ogniu na złoty kolor, lejąc cienką warstwę ciasta. Posmarować nadzieniem i zawinąć w rulon. Można na twaróg dodać jakiś dżem. Ja wybrałam konfiturę malinową i wyszły bombowe!

      Te naleśniki wychodzą gruuubaśne, można je serwować np. polewając syropem lub smarując dżemem, wedle preferencji.

      Smacznego!

      Doma

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      tealover90
      Czas publikacji:
      niedziela, 30 czerwca 2013 17:55